reklama

Wrześniówkowe mamy

Nuśka sama tak do końca nie wiem...wczoraj po prostu zasnął u mnie na rękach i tak spał z godzinę bo oglądałam film i jak go przeniosłam do łóżeczka to spał dalej i tak do rana. A, że bardzo nam zależało żeby go przestawić to doszliśmy do wniosku z mężem, że nie damy mu spać do 8-9tej tylko pierwsze karmienie będzie o 5:30-6:00, tyle że Muniek i tak wstał ciut później stąd śniadanko było ok 7-mej. No i żadnego dłuższego kimania w dzień, ale on i tak sam śpi góra po 30-40 minut, czasem tylko 15-20. Drugie karmienie miało być ok 10-tej no ale rano spóźnione śniadanie więc kolejne karmienie ok 11-tej, potem znowu zabawa ile się da, troszkę sam w leżaczku, troszkę gimnastyki,kolejne karmienie ok.14:30, ok 16 marcheweczka z jabłkiem, ok17:30 mleczko, 20 kąpiel kolacyjka i koniecznie wyłączony tv, przyciemnione światło, spokojne szeptanko i przytulanko no i lulu. Dzisiaj poszło gładko, ale jutro pobudka już o 6tej tak żeby kąpiel była o 19 tej. Zobaczymy czy się uda:confused::baffled:
 
reklama
Dzisiaj gotując marchewkę dla Muńka (gotuję na parze, bo jest smaczniejsza no i trochę z przyzwyczajenia) prosiłam aby mąż zerknął żeby się woda nie wygotowała i co:confused: Smród do tej pory w pokoju...:wściekła/y::baffled::baffled::cool:
 
Witajcie!
Dawno mnie tu nie było ale staram się raz na jakis czas podczytać co tam u Was się dzieje i jak dzieciaczki rosną :-)
Ja niezabardzo mam czas na cokolwiek, bo mężuś wyjechał już ponad 5 tyg temu i sama ogarniam wszystko (a raczej się staram). Niestety będzie tak aż do 10 stycznia :-(
W skrócie pisząc mamy się prześwietnie. Łukasz rośnie jak na drożdżach, jest spokojny i uśmiechnięty. Paweł jest przewspaniałym bratem. Ogólnie cud-miód :-)
Atruviell? Chodziłaś do neurologa z Tymkiem? Możesz napisać w 3 słowach czemu? Bo nie doczytałam? Ja z Łukaszkiem też chodzę. Układał mi się w jedna stronę i skręcał w prawo.
do tego słabo podnosił głowę leżąc na brzuchu - ćwiczymy dość intensywnie od 1,5 tyg i postępy widać z dnia na dzień :-D

Przepraszam że nie mogę pochwaliś wszystkich dzieciaczków i odpisać Wam ale muszę już uciekać!
Postaram się zajrzeć wkrótce!!!
 
Witajcie dziewuchy, ale naskrobałyście z wieczorka i w nocy. ja czytałam wszystko podczas 2 karmień ncnych a zwykle na drugim odpisuje.
Atru choinka śliczna ale nie mogło być inaczej skoro miałaś takiego pomocnika. Choć przyznaj się kto tu był czyim pomocnikiem :-D

... i tyle jeśli chodzi o moje odpisywanie. Mały sie obudził, trzeba karmić i do doktora jechać. pewnie znowu się nie zaszczepimy bo jakis dzienie zapchany nosek ma Omulo:-(
 


Witam witam...
u mnie nudy nic ciekawego sie nie dzieje hanifka ladnie spi mi w nocy bol brzuszka ustal czyli mleczko chyba sie przjelo mam nadzieje...teraz sobie lezy i gada po swojemu...jk wy podajecie dziecia herbatke koperkowa bo ja podaje rano i wieczorem i mala wypija po 100 ml zastanawiam sie czy to nie za duzo??? ale odkad zaczelam jej ja tak podawac to nie ma problemu z purtaniem wiec chyba jest ok...w ogole to skonczyla mi sie herbatka z nestle i kupilam tym razem bebivite i bylam w szoku bo poprzednia herbatke mla pila niechetnie wypijala moze 50 ml dziennie a ta jej bardzo smakuje i wypija cale 100 jak jej zrobie...bedac w polsce chce kupic herbatki z hippa uspokajajaca na przeziebieni i ulatwiajaca trawienie i mam do was pytanie czy ktoras podaje uspokajajaca swojemu maluszkowi czy ona naprawde dziala uspokajajaco i czy mozna ja podawac normalnie dziennie bo normalnie od lekow uspakajajacych idzie sie uzaleznic i takie moje glupie pytanie czy od takiej herbatki dziecko tez moze sie uzaleznic??? i jeszcze jedno kiedy podajecie herbatke na przeziebienie???...jeszcze 3 dni i jade do polki juz nie umie sie doczekac...
 
My już wróciliśmy ze szczepienia. W końcu maleństwo dostało szczepienie, to swoje pierwsze, które większość dzieci ma w 6 tygodniu :cool:. Obyło się bez wielkiego płaczu, było małe pochlipanie w maminy rękaw i uśmiech do tatka :-D. Dziś ten mały mój nie przestaje sie śmiać. Lekarz podchodzi z zimnym stetoskopem on w śmiech, lekarza wkłada mu patyka do buźki a on w smiech. Tylko jak położyłam na wagę to w ryk. Ale szybko sie uspokoił.Teraz śpi jak zabity, nawet kurtkę mu zdjęłam przez sen, co sie zdarzyło po raz pierwszy :blink:

Maraniko grilowaną marchewkę to męzuś pewnie zjadł, co? :-)
AsiaKC fajnych masz chłopaków, szkoda tylko, że święta beż tatusia. Podziwiam was dziewczyny. Ja nawet wykąpać sama nie umiem małego. 2 razy próbowałam jak mąż był chory i dwa raz był wrzask na cały blok. Nie wiem jak wy sobie radzicie.
Carioca Szkoda maleństwa, trzymam kciuki abyście szybko jej się pozbyli i wszystko wróciło do normy. Wrześniowe dzieciaczki nie moga chorowac, o.
Klavll ja ci nie odpowiem na pytania. Nie daję małemu herbatki uspokajającej, Wogóle zadko daje, bo mały woli cyca. Czasem go dopajam jedynie samą woda lub rumiankiem. Wody nie lubi a rumianek dundzi jak stary :-)
 
Maraniko - skad wytrzasnelas taki czaderski pomysl na avatar????? taz taki chce tzn nie avatar tylko pomysl na kartki swiateczne. Bede wdzieczna za pomoc, pozdrawiam i lece do kuchni pitrasic...pa
 
reklama
Sorki Maraniko, juz doczytalam na innych watkach.:zawstydzona/y: to program corell? w pracy go mialam i powolutku sie z nim zaznajamialam i baaardzo polubilam. niestety w domu go nie mam.:baffled:
Ja czekam na jutro z wytesknieniem bo moj maz w koncu zlatuje.I zostanie dluzej niz 3 dni bo az do polowy stycznia, suuuper.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry