Eh, nie powyżywałam się na babie, bo ciągle telefon zajęty (może miała tyle skarg, że wyłączyła

), a nie miałam czasu wisieć zbyt długo na telefonie.
Shinead - nie opłaca mi się iść prywatnie do Różyłowej, bo mam wizytę u niej umówioną w ramach NFZ na 7 stycznia, a to już nie tak daleko. Chodziło mi bardziej o konsultację ze specjalistą, bo Różyłowa neurologiem nie jest tylko pediatrą, który przeszedł kurs rehabilitacji, a to duża różnica. Poza tym pisałam już, że krążą o tej lekarce bardzo skrajne opinie, więc wolałam, żeby Tymka obejrzał też ktoś inny. Niestety, nie wyszło, bo w tej dziurze zabitej dechami nie przyjmuje żaden normalny neurolog dziecięcy, a jak jakiś przyjeżdża raz na pół roku to sobie panie z przychodni robią takie jaja, o których wspominałam
Xeone - ja też mam niewiele miejsca, a choinka jest metrowa i wygryzła z miejsca beniaminka (który wylądował na okres świat u Kuby w pokoju, ciekawe, jak długo tam przetrwa:-))
Majandra, Shinead - ogromniaste buziaki dla Waszych maluchów z okazji okrągłych miesiączków :-*
