ruda-iza
wrzesień '07 grudzień '12
To nie jest całkiem tak, że on wspaniałomyślnie poszedł i kupił mi prezent. Ja rano troszkę pomarudziłam że mi wogole prezentów nie robi, niespodzianek. Chodziło mi o cos drobnego i symbolicznego. Ja mu czasem wrzuce cos do torby z którą chodzi do pracy, jakiś batonik ulubiony czy czekoladkę, żeby mu było miło w pracy.O mój P. tez moglby mnie tak docenic... Ale to zwykly niedomyslny facet, tak bez okazji to ja chyba nigdy perfumek nie dostane, chyba ze sobie sama kupie :-)
Chodziło mi o coś takiego więc perfumy były dla mnie szokiem. Zwłaszcza, że sam na to wpadł.
hmmm tylko że ja mam 4 pełne flakony perfum, bo będąc w ciąży pomagałam ciotce prowadzić sklep i powybierałam sobie co fajniejsze testery. Po drugie karmię piersia więc perfum nie używam. Ale to przemilczałam żeby mój kochany sie nie zniechęcił.

Wiecie co udało mi sie wywalczyć u małego szkraba? SMOK juz 2 noce zasypiał ze smokiem. Wczoraj to nawet bez bujania! Położył sie na boczek , rączki złożył jedna na drugą, wpatrywał się w nowego misia i usnął. Teraz tak samo a w leżaczku, ale zamiast misia wpatrywał mi sie w oczy. On jest kochanym krasnoludkiem.
Reasumując mam w domu 2 wspaniałych mężczyzn... i teściową dla równowagi


.
. Głównie za sprawą hałasujących sąsiadów z góry-po prostu się boi i musze się z nią kłaść i ją "pilnować" jak ona to mówi. Ostatnio mówi mi tak "będziesz mnie pilnowała do rana, do słoneczka?"
Tylko ja się tak potłukłam, że teraz nie jestem w stanie podnieść lewej ręki i wogóle ruchy mam ograniczone. Muszę angażować Piotrka w przebieranie małego, bo nie dosięgnę do jego głowy jak leży na przewijaku. Mam nadzieję że mi to szybko przejdzie...
Chyba dzis pojde spac razem z malym.