reklama

Wrześniówkowe mamy

Majandra, to Cię Maluszek nie będzie tak za włosy ciągnął ;-). Ja regularnie jestem wyszarpana jak tylko odważę się karmić z rozpuszczonymi ;-).

Tygrysek, miejmy nadzieję że Wikusia się przyssa. Nie wiem, ale wydaje mi się że dzieci nie porzucają tak nagle cyca? Czy się mylę? Może to faktycznie ten ząbek... No i buziaki z okazji miesięcznicy :-)

Aruviell, no toś się naśpiewała ;-) Super że jeszcze są takie miejsca, gdzie tak można spędzić czas.

Ja tutaj zaraz będę miała problem, bo odciągnęłam właśnie mleko, a mały zaczyna dymić :baffled: ups, chyba go musze nakarmić tym co wyssała maszyna :dry: no to lecę na ratunek temu mojemu rozpaczającemu
 
reklama
A za nami kolejna ciezka noc. Macius po kapieli, czyli o 19:30 zjadl z piersi plus 100 ml mleczka i powinien isc spac. Ale gdzie tam. Udalo sie nam go ululac o 22:10. O 23:30 obudzil sie, dalam mu piers. Zasnal podczas jedzenia. O 2:30 znow pobudka, probowalismy go ululac bez jedzenia, wytrzymalismy 5 minut wrzaskow. Dalam piers. Zasnal. O 4:50 kolejna pobudka, okazalo sie, ze przesikal ubranko. Wiec zmiana pieluchy i ubranka. Macius rozbudzony. Dalam piers, a on nie ma zamiaru zasnac, placze. Dalam 35 ml mleczka. Juz nie placze,ale nie spi. Maz lula. Macius zasnal o 5:30. 7:30 pobudka. Koniec spania.:-( Ja juz nie wyrabiam.:no::no::no::no:
 
A za nami kolejna ciezka noc. Macius po kapieli, czyli o 19:30 zjadl z piersi plus 100 ml mleczka i powinien isc spac. Ale gdzie tam. Udalo sie nam go ululac o 22:10. O 23:30 obudzil sie, dalam mu piers. Zasnal podczas jedzenia. O 2:30 znow pobudka, probowalismy go ululac bez jedzenia, wytrzymalismy 5 minut wrzaskow. Dalam piers. Zasnal. O 4:50 kolejna pobudka, okazalo sie, ze przesikal ubranko. Wiec zmiana pieluchy i ubranka. Macius rozbudzony. Dalam piers, a on nie ma zamiaru zasnac, placze. Dalam 35 ml mleczka. Juz nie placze,ale nie spi. Maz lula. Macius zasnal o 5:30. 7:30 pobudka. Koniec spania.:-( Ja juz nie wyrabiam.:no::no::no::no:

Oj Majandra ja też walczę z jego nockami:no: Co 2 godziny muszę wstawać i mu zapodawać flaszkę:wściekła/y:A nie daj Boże tak jak Ty go w nocy przebiorę to mam dwie godziny na zabawienie się z nim:wściekła/y:Mąż nawet o ty nie pomyśli żeby mnie zastąpić:no::no::no:Gdybym wiedziała to na drugie dziecko bym się jednak nie zdecydowała tak szybko:no:Przy Olce dużo pomagał bo na zmianę wstawaliśmy a teraz ma to w d...Kiedy ja się wyśpię:szok::szok:Mam już tego dość a potem wyładowuję nerwy na Olkę bo mnie czasami zdrażni i krzyczę:szok::szok:Wyrodna ze mnie matka:baffled:
 
Nie zapeszając od kilku dni Tymek ustalił sobie tryb nocnego spania od ok. 18:30 do 5:00 nad ranem. Nie mogę w to uwierzyć, bo Kuba jak był w jego wieku to budził się w nocy co dwie, trzy godziny na jedzenie. Co prawda od razu po wypiciu mleczka zasypiał ale i tak miałam jazdę a dodatkowo problem z nadmierną ilością posiłków w ciągu doby. Za to w dzień Tymek ma problemy ze spaniem. Budzi się na jedzenie, a potem przez półtorej, dwie godziny oczy jak 5 zł i trzeba go zabawiać. Pod koniec jest już tak zmęczony, że nie może spokojnie zasnąć i bardzo marudzi. Trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby go ululać. Dziś odkryłam, że zasypia łatwiej w wózku niż w łóżeczku (wcześniej wózek tolerował tylko w ramach spacerów) ale i tak budzi się po pół godzinie lub w najlepszym razie po godzinie i od nowa trzeba kombinować. Najgorzej jak obudzi się w trakcie robienia obiadu niedospany...:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry