reklama

Wrześniówkowe mamy

Ja się nie upieram, że to było jedyną przyczyną mojej nadwagi - całe życie tak uważałam, bo to było wygodniejsze niż się przyznać do łakomstwa ;-)
 
reklama
wiesz doti najlpiej zrobisz tak jak napisałaś, jeśli wszystko przedyskutujesz ze specjalistą, moja mama miała taką operacje laserową i co nie co pamiętam, nie wiem może teraz robią to inaczej bo to było z 10 lat temu jak nie więcej, a babci zrobili operacje ciętą i rehabilitacja była podobna tylko dziura w brzuchu większa.
nie bój się dokarmiania, ale karmienie piersią jest jednak dobre i wiem jedno że teraz póki karmię mała jest chroniona przed infekcjami bo od września ja byłam 2 razy fest przeziębiona, B też a o Szymku to nie wspąmnę bo ont to chyba przez 4 miechy to 2był chory a jej nic raz miałą katar i kaszel ale to raczej była reakcja obronna organizmu na alergen w postaci cytrusów i oby tak dalej, dlatego chce ją jak najdłużej ją tak karmić ale od miesiąca dokarmim ją bebikiem 1 raz przed snem daje mi to spokojne noce.
ja też mam nadwagę i wiem że łakomstwo zawdzięcxam babci która mnie rozxpieszczała kulinarnie i tak mam do dziś lubię dobre żarełko i nawet wczoraj jak był brat męża (kucharz w restauracji) z żonka to powiedział że moja lasagna jest lepsza niż ta co ją serwują u nich, wiem że nie umiem przyrządzac większości tego co on ale kuchnia włoska jest moja ulubiona i pewnie tez to przeszkadza mi odzyskać moją figurę z czasów liceum
 
no i nie wiem jak to ogarnac...

Jak bedziemy w Polsce (teraz w styczniu) bedziemy chcieli sobie zaklepac chrzciny na lato w Polsce. Niektore z Was pewnie pomysla ze to pozno, ale mieszkajac tutaj a chcac to zrobic w Polsce (zeby kazdemu dogodzic) nie mozemy zrobic tego wczesniej ze wzgledu na urlopy w pracy itd
I nie wiem jak za to sie zabrac... potrzebujemy nasze akty chrztu, bierzmowania... ? Czy za "wyjmowanie ich " z naszych parafii sie placi... i wogole ile biora za chrzciny, mam na mysli kosciol :) tak w zaokragleniu ;-)
 
nie wiem jak u innych, ale ja dałam co łaska (50 zł), rxadnych zaświadczeń ksiądź nie wołalł, zapytał się czy jesteśmy małżeństrwem i gdzie był ślub i tyle, przedstawić musieliśmy odpis skrócony aktu urodzenia i tyle formalności, aha chrzestni musieli przedstawić zaświadczenia ze swoich parafii że są katolikami czy jakoś tak i od spowiedzi jeżeli nie byli w naszym kościele na naukach powiązanych e spowiedzią św i tyle
 
i musze cos wam powiedziec.... mala ma prawie 70 cm dlugosci, czy wasze tez sa takie dlugie ???? Od narodzin urosla juz prawie 20 cm :szok:czy to nie za szybko ???


Ostatnio mala gdy ma zakladany sliniaczek do jedzenia to zaczyna wolac " ej ej ej..." coraz glosniej i glosniej "..ej ej..." strasznie mnie to rozsmiesza :-) a gdy juz ja uloze na kolanach i zobaczy butle to chwyta ja, otwiera szeroko buzke i szybko SAMA wklada sobie smoczek :-D wtedy zerka na mnie i sie szeroko usmiecha i ssie dalej...:-D i tak za kazdym razem !!!!

od niedawna tez smieje sie tak normalnie, naturalnie -pewnie wiecie co mam na mysli. Dzis jej ulubiona zabawa bylo gdy mamusia (czyli ja) zerkalam na nia (bez wykonywania zadnej mimiki twarzy, i bez glosu) a ona sie rechotala ze hej... potem spuszczalam ja z oka i znow zerkalam na nia.... a ona w glosny smiech... :-D
 
A ja dzisiaj byłam na spotkaniu klasowym z liceum oczywiście zorganizowane przez "Nasza klasa" tam się zgadaliśmy i umówiliśmy było fajnie ale krótko jak dla mnie bo ja oczywiście matka karmiąca po 2 godzinach musiałam wracać ale i tak było warto:-)
Oczywiście na stronkę nasza klasa zajrzałam dzięki wam bo dopiero tu na forum o tym przeczytałam.
Pozdrawiam was kochane bardzo serdecznie i muszę lecieć bo Igorek wzywa.
 
Xeone - ale szybko leci czas z maluszkiem... Ale do marca jeszcze trzy miesiące,więc na razie nie myśl o powrocie do pracy tylko ciesz się dzieciątkiem. Zresztą fajnie, że będziesz mogła pracować z domu. Audyt wewnętrzny, brrr... dla mnie - bankowca - brzmi groźnie:-D:-D:-D

Tygrysku - z tym zaświadczeniem to chyba zależy od widzimisię kadrowej, szefostwa itp. U mnie wystarcza jednorazowe zaświadczenie na cały okres "karmienia piersią", chociaż i tak większość babek nie karmi ale korzystają z przywileju, bo każdy rozumie, że z malutkim dzieckiem chciałoby się być jak najszybciej.

Doti80 - ja miałam zabieg laparoskopowy usunięcia woreczka żółciowego z powodu kamieni pół roku po pierwszym porodzie. Zniosłam wszystko bardzo dobrze i dziękowałam Bogu, że dało rady tak szybko pozbyć się problemu. Wszystko zaczęło się 4 tygodnie po cesarce. Okropny, paraliżujący ból. Wylądowałam na pogotowiu, bo myślałam, że coś się dzieje z raną po cięciu. Lekarz na pogotowiu stwierdził, że to niestrawność a ginekolog, że prawdopodobnie woreczek żółciowy. Dostałam leki rozkurczowe i przeciwbólowe i wróciłam do domu. Ale ataki - jak się okazało - kolki wątrobowej odzywały się co raz częściej,ból był nie do zniesienia, uniemożliwiał normalne funkcjonowanie a co dopiero zajmowanie się kilkumiesięcznym dzieckiem. USG wykazało tylko zagęszczoną żółć w przewodzie żółciowym, lekarka przepisała leki i ścisłą dietę. Ale po paru miesiącach myślałam, że wykorkuję, bolało nawet po przysłowiowej szklance wody. Wreszcie przyjaciółka, która jest pielęgniarką na oddziale chirurgii urazowej w naszym szpitalu umówiła mnie na wizytę na oddziale chirurgicznym u ordynatora tegoż oddziału. Ten tylko posłuchał o moich objawach i stwierdził, że operacja musi być zrobiona na cito, bo grozi to wylaniem woreczka albo zatorem przewodu żółciowego. Po drodze zrobili tylko gastroskopię, by wykluczyć chorobę wrzodową i parę dni później byłam już na stole operacyjnym. Lekarze nic nie mówili a propos kolejnej ciąży ale myślę, że jak zawsze po każdej ingerencji chirurgicznej kilka miesięcy należałoby odczekać z ponownym zajściem w ciążę.
 
No to ja witam w klubie mam niedospanych :-(
Łukasz mi się zepsuł :baffled: Dotąd pięknie zasypiał ok 19-20 i spał do 3-4 potem jedzonko i do rana. Ostatnie dwie nocki duuużo gorsze a dziś to w ogóle pobudki co 2 godz. i jeszcze do tego ze dwa przesikania:wściekła/y:
Mam wrażenie, że jest głodny :-( Nic tylko by na cycu wisiał. W sumie ok 3 mies jest kryzys bo jest skok rozwojowy ale... on mi już w zeszłym mies przybrał tylko 350 g. Malutko.
Najgorsze jest to że nie mam mleka w domu (nie mówiąc o tym że nie wiem jakie kupić - nan, bebiko czy coś innego) a nie mogę wyjść bo Paweł ma ospę.
 
reklama
Nuśka - fajne te spotkania klasowe. My od ukończenia liceum spotykałyśmy się z babami z klasy co rok 1 września. Trwało to parę lat a potem umarło śmiercią naturalną.Teraz przez naszą-klasę próbujemy się spyknąć na 10-tą rocznicę ukończenia liceum, bo to w przyszłym roku wypada ale na razie na gadaniu się kończy. Ja z dwójką małych dzieci imprezy im nie zorganizuję, bo nie mam na to czasu ani sił ale pomoc zadeklarowałam i lokal też by się znalazł.

A ja wczoraj się wyrwałam z domu do ludzi, tzn. do pubu. Ostatni raz byłam na piwku cztery miechy temu ale wtedy to tylko na Karmi się odważyłam, bo byłam w 8 m-cu ciąży. Zebrało nas się kilkoro kumpli z towarzystwa ale było sympatycznie. A dziś wpada do mnie moja ulubiona kuzynka z mężem więc zaraz będę zmykać doprowadzać chałupę do stanu używalności publicznej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry