reklama

Wrześniówkowe mamy

Asia - a jednak to ospa... Uuuu, to obawiam się, że za dwa tygodnie będziesz miała powtórkę z rozrywki u młodszego. Szkoda... Mam nadzieję, że dzieciaki szybko wrócą do zdrowia. Co do mleka to możesz spróbować np. Bebiko1, jeśli malutki nie jest uczulony ani zagrożony alergią. Chyba jest najtańsze na rynku i ma najprzyjemniejszy smak. Z tego co czytam, Tygrysek dokarmia Wikusię tym mleczkiem i jest ok.
 
reklama
tak, jak Atru pisze ja dokarmiam bebikiem Wiki i dobrze je toleruje, Szyma po nanie miał zielone kupki i dlatego Wiki od razu serwuje to mleczko, wczoraj udało mi się jej nie podać butelki w dzień a dzisiaj spękałam bo mała marudziła, zjadła ze 3 czubate łyżeczki kaszki popiła 100 ml soku jabłkowo marchwiowego z dodatkiem ciepłej wody i zasneła ale spała tylko godzinkę i po 30 minutach marudziła, nie chciała cyca do ust, to zrobiłam jej 90ml wypiła i mało dorobiłam 60ml i tez wypiła ale widac że z 10 by jeszcze wciągnela ale nie zrobiłam już jej bo 150 dla takiego maluszka to chyba optymalna porcja teraz śpi obo mnie z kciukiem w ustach.
wiecie co troszkę się dzisiaj zdrażniłam na mamcie, a chodziło o mój płaszcz, któy podczas prania się troszke stargał (pralka mi coś się zrąbała) i ona stwierdziłą że kupi mi nowy, to ja że dobra noie ma sprawy super prezent i umuwiłyśmy się na 3 stycznia że pojedzie ze mną na badania okresowe do szczecina i tam kupimy na tobruku coś a ona wpada dzisiaj do domku z płaszczem, wiecie tak przed 12 a my w domku rozgardiasz, ja w dresach a ta prxymierxaj i żźe wymuwiny ale wolałaby nie odwozić itp. w sumie ni ebrzydki ale tak ajkoś nie leży idealnie ale z 2 strony jak ma leżeć jak ja tu i ówdzie mam za dużo i nie proporcjonalnie i ona się obrazia że nie było u mnie na buzi entuzjazmu, chciałam sama sobie wybrać moze też bym uznała że w takim fasonie mi najlepiej ale pozbawiła mnie szansy, B stwierdził że ładnie w nim wyglądam i tp, mamuśka też, ojciec ją stargał że powinna była mnie wziąść a nie uszczęśliwaić na siłe i nie wiem teraz co zrobić mam czas do poniedziałku czy go zostaiwam czy oddaje, spróbuje zrobić sobie w nim fotkę to zamieszcze
 
Nocka u nas calkiem calkiem. Macius zasnal o 21 i dopiero o 2 go obudzilam na karmienie. Potem sam sie obudzil o 5:15, pojadl i zasnal. Pozniej o 7:30 pobudka juz calkowita. Pojadl o 8. Ja wyszlam po 9 z domu. Pospal troche, razem jakies 1,5 h. Kupilam mu kaszke mleczna bananowa i 3 rozne sloiczki. Dzis podamy kaszke.

Ja tez daje Maciusiowi Bebiko 1, konczymy wlasnie opakowanie Bebilonu HA1. Macius zjada 300 ml mleczka na dobe plus piers.
 
Witam wszystkich:-)
U nas swięta mineły w spokojnej atmosferze.Kiedy jedliśmy kolacje wigilijną malutka grzecznie się przyglądała jak jemy.Prezenty były bardzo trafione,mój własnie leży na kolanach i w niego stukam....

A co do noworocznych zyczeń to w przyszłym roku wyzeruje mi się licznik:-(i postanawiam solidnie zadbać o siebie,
zdrowe odzywianie i dieta
systematyczne wcieranie,wmasowywanie,wklepywanie różnych kosmetyków
wieczorne zmywanie twarzy nawet kiedy się nie maluję!!!
przebadac się
zapisac sie i chodzic na siłownię i basen
a z tych mniej egoistycznych zyczeń to
być wspaniałą zoną i mamą( więcej cierpliwości, mniej złości)
odciąć się w końcu od pseudo przyjaciół,którzy przypominają sobie o moim istnieniu jak coś potrzebują
 
Tygrysku, a jak kamisz WIkusię mleczkiem sztucznym i w nocy Ci śpi to co robisz z piersiami? Nie musisz i tak się budzić odciągać?
Coś mi się zdaje że Twoja mamcia też bywa nadgorliwa ;-) Oj, z tymi mamciami to jest czasem różnie. Ja z moją mam świetny kontakt, ale często jej muszę robić kazania na temat że to ja jestem mamą Oskara i ja decyduję co i jak:tak:. Ona sobie mogła decydować o wychowaniu mnie, a teraz ma mnie słuchać. Po takim przemówieniu na jakieś kilka dni jest posłuszna ;-)

Atruviell, jak miałaś ten zabieg to karmiłaś jeszcze piersią? Da się to jakoś połączyć?
 
wiesz doti z moimi piersiami to jest tak, że na początku laktacji to nie dał się przespać 4 godzinżeby nie twardniały ale jkaoś tak od ponad 2 miesięcy się wszystko unormowało i nocna przerwa na posiłki z dnia na dzień sama się wydłużała i cyce zapamiętały co i jak i spokojnie daje rade, a moje karmienia wyglądają mniej więcej tak, kąpiel 19 i po butelka bebiko teraz już 150ml, 2 godzinki później cyce, czasem też jeszcze mała kwili około 24 i śpimy do 7 - cyc, 9- cyc, 11-12 kaszka, soczek, cyc i teraz mamy dłuższą drzemkę gdzieś do 15, pobudka cyc, 16-17 cyc i spanko, 18 pobudka, cyc przygotowywanie do kąpieli, ostatnio także w czasie dnia tak gdzieś przed 2 drzemką mała domaga się 2 butli i dzisiaj jej podałam a w czoraj udało się bez.
właśnie co do mamusi to cieszę się że nie jest moją teściową bo tak jakoś do własnych rodziców ma się więcej cierpliwości.
a do mnie dziś zadzwonił mój młodszy 18 letni bracieszek czy moż eprzyjechac na noc, ja mu że ok, przyjechał zakręcił się chwile była 19 i powiedział że idzie do kumpla i za niedługo wróci i do tej pory gada nie ma, przysłal smsa że jest na dyskotece w remizie strażackiej, 200 metrów od mojego domku, nieźle małolat sobie wymyślił, mamci powiedział że jest u mnie, mi że idzxie do kolesia a teraz się bawi na dysko pewnie z jakąś blondi a nie z kolesiem, szkoda że nie powiedział od razu co planuje tylko tak ściemnia, hehhehehehehehe
 
reklama
Atruviell, Tygrysku, Majandra - dzięki. Właśnie chyba bebiko zakupię i spróbuję dać Łukaszowi.
No chyba, że do poniedziałku mu się odmieni albo u mnie produkcja ruszy z kopyta.
Kiedy dać najlepiej? W dzień czy przed snem? Zastąpić po prostu jeden posiłek mlekiem modyfikowanym (ze 150ml, nie?) czy po cycaniu dorobić jeszcze z 50ml?

Jej - zielona jestem zupełnie w tej kwestii. :szok::confused:

Co do ospy to (ODPUKAĆ) Paweł ma niewiele krostek i może już go bardzo nie wysypie. Niby może wyłazić do 5 dni ale jemu pierwsze pokazały się w czwartek a dziś po południu nowych nie było...
Lekarka twierdzi, że jest pewna szansa, że Łukaszek nie zachoruje... OBY!!! Musze liczyć 2-3 tygodnie od ostatniego wysypu u Pawła. Jeśli w tym czasie nie wystąpi ospa u Łukasza to juz nie będzie miał (aż sam złapie).

Tygrysku - współczuję akcji z płaszczem - niby powinnaś się cieszyć bo prezent i niespodzianka ale nie do końca pasuje, nie? I tak jestes między młotem a kowadłem... Albo będziesz nie do końca zadowolona z płaszcza albo mama poczuje się urażona (nawet jeśli nic nie powie...)

Gabids - piękne postanowienia noworoczne. Też chcę takie ale ja nie mam dość samozaparcia. Więc ja w okrojonej wersji postanawiam a może wyjdzie coś więcej... ;-)

Nuśka - zazdroszczę spotkania! Może i u nas jakieś się zorganizuje bo kontakty poszkolne mam szczątkowe :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry