reklama

Wrześniówkowe mamy

Nuska, Maraniko, Hruda - no to Trójmiasto górą! Mnie sie marzy chodzenie do tego kina do ktorego mozna brac dzieci. Wierze w to, ze Stachu da mi obejzec film. Naprawde sie musimy skrzyknąc.
Mam juz jedna internetowa kolezanke z 28dni i czasem sie spotykamy. To naprawde fajne doswiadczenie. Ja bylam bardzo sterylna w podejsciu do Staska, a kolezanka mnie troche naprostowala. I wyobrazcie sobie ze od tygodnia nie uzywalam miltona. No dobra uzywalam, ale tylko chusteczek nasączancyh do powierznchni bo przeciez musialam na poczatek tu u rodzicow przetrzec no nie :-D

Wczoraj na chwile polozylam Staska w foteliku samochodowym ktory sluzy mi tu tez jako siedzonko i nie zapielam. Odwracam sie a ten sie odwrocil na brzuszek i wlasnie z niego wylazi :szok:

Wiecie co, zła jestem bo ciotka mi sie na sile wprasza na urlop. Jak sie mieszka nad morzem to jest sie darmowym pensjonatem dla polowy rodziny, a ja mam tego dosc. Zawsze co roku do nas ktos przyjezdza, le staram sie kontrolowac sprawe, bo lato to jest tylko zmiana turnusow, non stop ktos w domu, trzeba ugpotowac, posiedziec, oprowadzic. I powiedzialam jej ze jakby co to w przyszlym roku, bo na ten juz mamy komplet, to ta i tak ze "moze spac na podlodze". Kurna czy moj dom to jakis kołchoz? Ja bym nie potrafila sie tak na sile wpychac.
 
reklama
Mam juz jedna internetowa kolezanke z 28dni i czasem sie spotykamy. To naprawde fajne doswiadczenie. Ja bylam bardzo sterylna w podejsciu do Staska, a kolezanka mnie troche naprostowala. I wyobrazcie sobie ze od tygodnia nie uzywalam miltona. No dobra uzywalam, ale tylko chusteczek nasączancyh do powierznchni bo przeciez musialam na poczatek tu u rodzicow przetrzec no nie :-D

Ja tez sie zastanawialam do kiedy wyparzac butelki...i gdzies przeczytalam ze od momentu kiedy dzieci wkladaja sobie zabawki ( a potem wszystko!) do buzi ( bo chyba zabawek nie dezynfekujesz, carioca?:szok:) mozna zaprzestac sterylizowanie. Wlasnie mialam sie was, drogie butelkowe mamay, spytac jak wy planujecie? moze sterylizator juz dawno wystawiony na allegro;-):-)?

Wiecie co, zła jestem bo ciotka mi sie na sile wprasza na urlop. Jak sie mieszka nad morzem to jest sie darmowym pensjonatem dla polowy rodziny, a ja mam tego dosc. Zawsze co roku do nas ktos przyjezdza, le staram sie kontrolowac sprawe, bo lato to jest tylko zmiana turnusow, non stop ktos w domu, trzeba ugpotowac, posiedziec, oprowadzic. I powiedzialam jej ze jakby co to w przyszlym roku, bo na ten juz mamy komplet, to ta i tak ze "moze spac na podlodze". Kurna czy moj dom to jakis kołchoz? Ja bym nie potrafila sie tak na sile wpychac.
Ja tez tego nie rozmumiem...a juz najgorsze jest jak "rodzinka" przybywa, nie ukrywajac ze powodem bylo morze a nie tesknota za Toba i jeszcze musisz goscic. gotowac, wyżywiac...ja jestem goscinna ale nie znosze jak mnie ktos zajeżdża i wykorzystuje!!!...Rok temu zaprosilam znajomych z Krakowa i rzeczyswiscie gotowalam i organizowalam wycieczki ale to oni poczuwali sie do tego by zrobic zakupy, wino i czasem mi postawic kawke w kawiarniii...Bo w takich sytuacjach, nie wychowanych wizytatorow albo asertywnie nie zgodzisz sie na tego typu odwiedziny albo bedziesz "klamala" ze masz remont, syf i malaria...
 
carioca- ja juz dawno nie wyparzam butelek. wogole zadko to robilam i piotrus jakos nie choruje, nie mial plesniawki ani nic z tych rzeczy.

tygrysku- wspolczuje przejsc z mezem. ja mam jednak luksus- wystarczy, ze znikne z domu na dwie godzinki i wracam do umytych garow, pozamiatanych i pomytych podlog, umytej lazienki i do poodkurzanych dywanow. moj M jakos daje rade zajmowac sie malym i jednoczesnie domem. nie wiem od czego to zalezy. chyba od charakteru. i moze od wychowania... :baffled:
 
Cześć, kochaniutkie. Ludzie już piątek. Jak ten czas leci. Ja tylko na chwilę, bo znając życie Tymo się zaraz od mojego klikania obudzi.

Hruda - no to się cieszę, że to tylko lekka infekcja. Życzę malutkiemu szybkiego powrotu do zdrowia.

Majandra - w każdym razie trzymam kciuki. A te prawnicze sprawy naprawdę brzmią poważnie...;-)

Ale wam fajnie, że w 3-mieście was tyle mieszka. Ode mnie najbliżej Shinead, ale i tak to inne miasto więc ze wspólnych spacerów nici. Kiedyś była na forum dziewczyna z mojego miasta, ale teraz już się nie pojawia.

Carioca - zapomniałam dopisać płyn do sterylizacji Miltona do zakupów zupełnie chybionych. W ogóle go nie używam. Też jakoś tak mało sterylnie chowam to moje dziecko. Co prawda butelki wyparzam w sterylizatorze parowym ale jeszcze tylko przez m-c czy dwa i z tym też kończę.
 
Cześć, kochaniutkie. Ludzie już piątek. Jak ten czas leci. Ja tylko na chwilę, bo znając życie Tymo się zaraz od mojego klikania obudzi.

Hruda - no to się cieszę, że to tylko lekka infekcja. Życzę malutkiemu szybkiego powrotu do zdrowia.

Majandra - w każdym razie trzymam kciuki. A te prawnicze sprawy naprawdę brzmią poważnie...;-)

Ale wam fajnie, że w 3-mieście was tyle mieszka. Ode mnie najbliżej Shinead, ale i tak to inne miasto więc ze wspólnych spacerów nici. Kiedyś była na forum dziewczyna z mojego miasta, ale teraz już się nie pojawia.

Carioca - zapomniałam dopisać płyn do sterylizacji Miltona do zakupów zupełnie chybionych. W ogóle go nie używam. Też jakoś tak mało sterylnie chowam to moje dziecko. Co prawda butelki wyparzam w sterylizatorze parowym ale jeszcze tylko przez m-c czy dwa i z tym też kończę.

Dziewczyny, mam do was pytanie - tylko się nie śmiejcie, błagam. Maraniko pisała, że kupiła w necie dietę. Ja poważnie myślę o kupieniu Rozszerzonego Programu dla Kobiet Herbalife albo diety Cambridge. Myślę, że zrobię to jak dostanę zwrot podatku, bo na zwykłej diecie, jaką stosuję nic już nie chudnę. Jestem załamana totalnie. Tyle wyrzeczeń a schudłam raptem 4 kilo. Wiecie coś na temat skuteczności tych diet? Znacie może lepsze? Please...
 
Iza to przyczep mężowi czerwoną wstążeczkę, bo Ci go zauroczymy, stał się obiektem zazdrości wielu z nas :-D

Ja na mojego pracusia narzekac nie moge, ja nie pracuje, a on na 2 etatach i do tego remont, nie moglabym wymagac od niego jeszcze pomocy przy sprzataniu itp. Ale przyznam, ze czasem marzy mi sie, zeby po prostu wracal z pracy po 16tej i pobawil sie z malym, pomogl mi w domu i czasem mnie zastapil zebym mogla odetchnac.
Teraz u rodzicow tez nie mam duzej pomocy bo moja mama bardzo wolno dochodzi do formy po ciezkiej operacji, to raczej ja pomagam, ale zawsze moge Staska tacie na kolana wcisnac albo wyslac na spacer, ale nie odpoczywam w tym czasie, bo tu jest duzy dom i ciagle cos do zrobienia. Obiecywalam sobie fryzjera i dentyste podczas pobytu u rodzicow, ale marnie to wyglada.

Maraniko - a jak sobie radzisz zakupami? Bierzesz malego ze sobą czy ktos Ci robi zakupy?
 
Atru - ja bym chciala po drugiej ciazy zastosowac diete Kopenhaską, ponoc chudnie sie ładnie i reguluje trawienie, tak ze niby nie powinno byc efektu jo-jo, ale osobiscie nie znam nikogo kto by to zastosowal.

Znam za to osoby kotre stosowaly te nielegalne srodki na odchudzanie na bazie efedryny, ale to jest niebezpieczne dla nerek i ogolnie organizmu. No i po odstawieniu oczywiscie przytyly w try miga.

Zreszta 4 kg to niemalo, jesli tendencja wagi wykazuje spadek to moze poprzestan przy tym co stosujesz?
 
Carioca - ja te 4 kg schudłam dobre dwa miechy temu i od tamtej pory - mimo że dalej stosuję dietę - nic więcej. Dlatego mam już dość. Co mi z tych 4 kg, skoro potrzebuję schudnąć jeszcze 15, żeby wyglądać jak człowiek? Gdyby chodziło o 5 kg nadwagi, to pewnie bym się nie zamartwiała. Ale aż tyle nie dam rady schudnąć zwykłą dietą. Chyba udam się do dietetyka jakiegoś, bez wsparcia lekarza guzik mi wyjdzie z całego tego odchudzania. Przyznam, że myślałam o tych tabletkach ale nie nielegalnych, tylko takich z przepisu lekarza. Myślę, że 15 kg nadwagi to już jest jakieś wskazanie. Muszę popytać kuzynkę, bo ona je stosowała i jej lekarz przepisywał bez problemu, choć miała do stracenia tylko 5 kg. I straciła je.
 
Czesc wrzesniowki,
,Ale jestem dzisiaj nienazarta,morda mi sie nie zamyka tak samo jak lodowka.Mysle ze to po tej jelitowce taki efekt uboczny a i okres tez swoje zrobil.wrrr jestem zla.

Dzisiaj ide z mala na usg bioderek zobaczymy co powiedza na te nierowne faldki na udkach.

Atruviell na diete cambrige czy herba szkoda kasy.Owszem zchudniesz jesli wytrzymasz na nich 3 tyg,a jesli jestes takim typem co ja (lubie jesc)to bedzie bardzo trudno.Pozatym murowany efekt jojo.Jesli juz jestes tak zdesperowana to moze sprobuj narazie kapuscianki albo kopenhadzkiej.Co do lekow to jest Meridia, moja kumpela brala i schudla,ale po odstawieniu przez pare dni miala mega migrene non stop i zyc jej juz sie nie chcialo z tego bolu.
Hruda no kamien mi z serca zpadl ze to tylko lekka infekcja bo te podejezenia o kamice zmrozily mi krew w zylach doslownie.
maraniko to mamy tak samo ja kdziekolwiek bym nie poszla to zawsze z wuzeczkiem.Codziennie ranno odprowadzam Fabka ze szkoly i przyprowadzam i pcham ten wozek pod gore.Na cytologie,do dentysty,zakupy czy zajecia sportowe Fabka wszedzie z mala.Nawet jak jest wichura czy urwanie chmury to tez musze wyjsc z wuzkiem.Jest mi bardzo,bardzo ciezko tak zyc ale nie mam innego wyjscia..Maz pracuje,a rodzice daleko wiec nie mam z kim malej zostawic.
carioca ja od poczatku nie uzywalam sterylizatora.Wyparzalam akcesoria we wrzatku i to wszystko,a moje dzieci nigdy nie mialy zadnych plesniawek czy dolegliwosci zoladkowych.
izabela fajnie jest miec meza co sobie swietnie w domu radzi,ja tez mam to szczescie.Dla mojego nie ma podzialu na roboty meskie czy damskie ile moze to mi pomaga bo wie ze mam bardzo ciezko z dwojka dzieciaczkow i domem na glowie.
tygrysku daj malzowi popalic bo przegina pale doslownie.Sam jak pisalas wymagal od Ciebie 300% normy,a teraz to sie o....dala.Nieladnie tak.
majandra trzymam kciuki.
nuska zdrowka zycze i szybko wracaj do formy.
 
reklama


Carioca ja butelek w ogole nie sterylizowalam i hanifce nic w ogole nie jest zadnych plesniawek jak byla mala to moze z 4 raz butelki wygotowalam a tak to myje w cieplej wodzie...
Atru moja kumpela na herbalifie byla i nic jej to ne dalo nie schudla w ogiole no oze z 2 czy 3 kg szkoda kasy na to
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry