Carioca77
BeBonka
Nuska, Maraniko, Hruda - no to Trójmiasto górą! Mnie sie marzy chodzenie do tego kina do ktorego mozna brac dzieci. Wierze w to, ze Stachu da mi obejzec film. Naprawde sie musimy skrzyknąc.
Mam juz jedna internetowa kolezanke z 28dni i czasem sie spotykamy. To naprawde fajne doswiadczenie. Ja bylam bardzo sterylna w podejsciu do Staska, a kolezanka mnie troche naprostowala. I wyobrazcie sobie ze od tygodnia nie uzywalam miltona. No dobra uzywalam, ale tylko chusteczek nasączancyh do powierznchni bo przeciez musialam na poczatek tu u rodzicow przetrzec no nie
Wczoraj na chwile polozylam Staska w foteliku samochodowym ktory sluzy mi tu tez jako siedzonko i nie zapielam. Odwracam sie a ten sie odwrocil na brzuszek i wlasnie z niego wylazi
Wiecie co, zła jestem bo ciotka mi sie na sile wprasza na urlop. Jak sie mieszka nad morzem to jest sie darmowym pensjonatem dla polowy rodziny, a ja mam tego dosc. Zawsze co roku do nas ktos przyjezdza, le staram sie kontrolowac sprawe, bo lato to jest tylko zmiana turnusow, non stop ktos w domu, trzeba ugpotowac, posiedziec, oprowadzic. I powiedzialam jej ze jakby co to w przyszlym roku, bo na ten juz mamy komplet, to ta i tak ze "moze spac na podlodze". Kurna czy moj dom to jakis kołchoz? Ja bym nie potrafila sie tak na sile wpychac.
Mam juz jedna internetowa kolezanke z 28dni i czasem sie spotykamy. To naprawde fajne doswiadczenie. Ja bylam bardzo sterylna w podejsciu do Staska, a kolezanka mnie troche naprostowala. I wyobrazcie sobie ze od tygodnia nie uzywalam miltona. No dobra uzywalam, ale tylko chusteczek nasączancyh do powierznchni bo przeciez musialam na poczatek tu u rodzicow przetrzec no nie

Wczoraj na chwile polozylam Staska w foteliku samochodowym ktory sluzy mi tu tez jako siedzonko i nie zapielam. Odwracam sie a ten sie odwrocil na brzuszek i wlasnie z niego wylazi

Wiecie co, zła jestem bo ciotka mi sie na sile wprasza na urlop. Jak sie mieszka nad morzem to jest sie darmowym pensjonatem dla polowy rodziny, a ja mam tego dosc. Zawsze co roku do nas ktos przyjezdza, le staram sie kontrolowac sprawe, bo lato to jest tylko zmiana turnusow, non stop ktos w domu, trzeba ugpotowac, posiedziec, oprowadzic. I powiedzialam jej ze jakby co to w przyszlym roku, bo na ten juz mamy komplet, to ta i tak ze "moze spac na podlodze". Kurna czy moj dom to jakis kołchoz? Ja bym nie potrafila sie tak na sile wpychac.
