reklama

Wrześniówkowe mamy

Wiec tak...wyniki Stas ma nie najlepsze ale nie jest to poowd do niepokoju bo to "tylko" nieznaczna infekcja ukl. moczowego wiec musi lykac Bactrim i vitamine c.
Ulzylo mi juz zupelnie i bardzo dziekuje za wsparcie drogie "sekciary"
Maraniko - witam ponownie..wiesz ze czasem obgadywalysmy ciebie;-):-D:-p?
Aneczka - myslalam wlasnie wczoraj o Tobie, fajnie ze znow jestes...i gratulacje Nelowego ząbala!!!
Harhs - ja tez cwiczylam 6W ale wymieklam...
Carioca - moj artysta gardzil herbatka ale od kilku dni wypija co nie co czyli gora 40ml dziennie...ale sika za trzech!
Blimka - dzis podzielilam sie wiadomoscia o nowej "paczce" kolezanek - BBkolezanek z moja mama - i zachwycila sie ta informacja ze w nowoczesnych czasch sa nowoczesne formy przyjazni i ona to w 100% popiera...fajna mam mame:happy2:...poza tym apropos rozkopywania...moj uwielba wystawic szpyty za barierke lozeczka bo tak najlepiej mu sie spi...pora chyba na obnizenie poziomu...
tygrysku - pewnie ze sie slusznie sie wsciekasz...zreszta wiesz ze my wszystkie ciebie podziwiamy ze bez zajakniecia poddajesz sie tylom obowiazkom domowym..aale Ty chyba to lubisz:-)...ja czasem wole odpuscic sobie cos by zajac sie soba albo zrobic cos wylacznie dla siebie np ksiazka!
 
reklama
Hruda - szczerze, nie lubię sprzątać tzn zmywać odkurzać zxamiatać myć podłogi itp, lubię gotować i piec ciasta o ile nie jestem zmęczona i ktoś mi podpowie co mam ugotować albo sama mam pomysł i dlatego nieznosze jak jest brudniej w domku niż ja to zostawiam po sobie co innego jak niepozmywam czy zostawie jakiś ląch i obu nas nie mam w domku ale dziś to masakra 3 razy wiecej niż rano i wiecei cxo to nie pierwszy raz
nawrzeszczałam wyłączylam tatusiowi tv i powiem szczerze troszkę też o tym pomówiliśmy i może coś dotrze to mózgownicy męża oby bo w sobote przyjeżdza teściowa i chce żebym upiekła dla niej sernik (kupi składniki) szczerze to mi się nie chce ani teściowej ani ciasta bo chce schudnąć i unikam pokus i powiedziałam dziś o tym w złości B i może ldatego zmiękł no i niemogę jej odmówić wizyty bo to są jej wnuki któych za często nie widuje dlatego myśłałąm że dzisiaj co nieco posprząta albo chociaż tak na bierząco to bym poskładała ubrania w suszarni (2 pełne suszarki) albo doczyściłą łazienkę (z kamienia)
supewr maraniko że się odezwałaś a co do ząbków to moga się wyrżnąć do pierwszych urodzin więc spokojnie nie wszystkie dzieci muszą mieć pełno ząbków na pierwsze urodzinki
Hruda dobrze że to niewielka infekcja siurka a nie coś poważnego
a ja w głowie kombinuje jak wydać o końca lutego 100 decyzji czyli jakoś 15 dziennie a max jaki udało mi się zrobić to 10 i ciężko będzie wpracy
 
Atruviell dzieki za rady,
a kobylak to maz mojej kolezanki bo tak na niego wolaja i z niego tez jest niezle ziolko to znaczy ciacho.Myslisz ze on mi pomoze???;-)
A tak na powaznie,
czy wiesz jaka jest lacinska nazwa kobylaka?

Gabids dawaj tego znajomego może i mi pomoże;-) żartowałam a tak na poważnie to i mnie dopadło to co Ciebie ledwo żyję tak kiepsko się dziś czułam że szkoda gadać dopiero ledwo doszłam do siebie:-( jeszcze czuję się jakby po mnie czołg przejechał no ale powoli dochodzę do formy. Tak mnie mdliło wrrrr

Maraniko
witaj już tęskniłyśmy jakieś dwa tyg temu nawet sprawdzałam kiedy byłaś ostatnio aktywna.

Tygrysku a ostatnio pisałaś że masz mało obowiązków w pracy to za dużo się nie poleniłaś :-):-) a męża a zagoń do roboty bo sama to się wykończysz.

Hruda bardzo się ciesze że ta infekcja to nic groźnego , no i gratuluje "wyluzowanej" mamy
 
Nuska - jak maly sie gosciowal? Moj Stachu to sobie lubi "pogadac" z goscmi, strasznie to pocieszne.

Właśnie u nas też zawsze tak było, że mały lubił sobie "pogadać " a najśmieszniej jak próbował włączyć się do rozmowy przez coraz głośniejsze gaworzenie.
A wczoraj to się zdziwiłam bo mu się nie spodobało jak każdy brał go na ręce i chciał być tylko u mnie albo u męża:sorry2:
 
Atruviell, ja to się bronię dopiero w przyszłym roku, ale mam wymagającego promotora i tak naprawdę to powinnam mieć już pierwszy rozdział, a ja nie mam nic:zawstydzona/y:. A za półtora tygodnia mam egzamin z prawa karnego:szok::szok: i kolokwium z ustawodawstwa społecznego (brzmi groźnie:-D:-D:-D). Tak więc znikam do nauki. :-( Pa.
 
Witam wieczorowa pora....
Siedze na neci bo coz innego moge robic hanifka spi maz oglada tv a mi sie nudzi...
gadam z siostra przez skeypa no i na bb siedze...
maz mi grypsko lapie mial stan podgoraczkowy, gardlo go boli i zimno mu dalam mu gripex noc i mam nadzieje ze do rana mu przejdzie...
IZABELA- ja mam nosidelko ale go prawie w ogole nie uzywam hanifka w nim byla moze z 3 razy jak dla mnie jest niewygodne...
Narazie uciekam zajze tu jeszcze potem a jak nie to zycze dobrej spokojnej nocy...
 
No i d...a blada, coś nie działa suwaczkowo i zostanie póki co świąteczny:wściekła/y:
Tak napisałam, że Muniek przesypia całe noce i to od 20 mam niby wolne, ale dopiero wtedy mogę nadrobić dzienne zaległości, czyt. pranie, sprzątanie w miarę możliwości czyli odkurzanie odpada, prasowanie, przygotowywanie rzeczy na kolejny dzień i organizowanie go jako tako, bo mamy sporo wyjść do specjalistów (niech ich wszyscy diabli tak swoją drogą...) i nie ma tygodnia, żebym oprócz rehabilitacji nie musiała latać i wlec ze sobą Tymusia po lekarzach. Żeby było śmieszniej to okaz zdrowia. I przyznam się szczerze, że powoli wymiękam, wydawało mi się że spokojnie dam radę jak już mężulo wyjedzie, ale gdzie tam. Po miesiącu mam twarz jak 50letnia, styrana życiem kobieta, nie wspomnę o gabarytach, bo zamiast 5 małych posiłków jadam jeden, góra dwa i też wcale nie duże ale za to chyba wszystko ten mój organizm za karę magazynuje więc w ogóle nie chudnę. Wykupiłam ambitnie dietę na jednym z portali i g..... mi po niej póki co, bo za nic nie mam czasu dla siebie. Tymulec dość mało sypia w dzień, poza spacerami oczywiście bo tam mógłby pewnie i cały dzień kimać, no ale w tym czasie przecież nic nie zrobię:-( Także, chodzę spać o 3 nad ranem tak zmęczona, że ledwo widzę na oczy więc stąd to zaniedbanie BB. Kurczę ogromnie podziwiam te wszystkie samotne matki, ale takie naprawdę samotne, bez rodziny z miejscu zamieszkania, bez żadnej pomocy...teraz rozumiem jak jest im strasznie ciężko. A jeszcze mam tak 2 miesiące...chyba wykituję do tego czasu, albo mój biedny pies który wychodzi czasem tylko 2 razy, bo nawet nie mogę wykroić 5 minut na ten trzeci jak Tymulo nie śpi....Echh wyżaliłam się;-):zawstydzona/y:
Nuśka kochana jesteś, że pamiętałaś...
A tak w ogóle to koniecznie dziewczyny z 3miasta i okolic powinnyśmy się w końcu skrzyknąć i spotkać. Jakby co to u mnie wolna chata:-D i zapraszam do siebie, przynajmniej będzie komfort w razie karmienia czy przewijania, a kawkę robie podobno całkiem niezłą i jakieś ciasto też da się upiec:-) Z tego co wyczytałam Carioca jest u rodziców i dopiero po świętach wraca, ale do tego czasu może znajdziecie chwilkę:confused:
Hruda no masz szczęście, że się jeszcze nie dokopałam do tych obgadywanek:-p:-D
Tygrysku z tego co widzę już wróciłaś do pracy? Czasem sama myślę o tym, żeby gdzieś się zakotwiczyć i móc chociaż na kilka godzin oderwać się od tego wszystkiego, ale z drugiej strony po namyśle...chyba nie mogłabym zostawić Tymula z jakąś nianią, a na rodzinę tutaj nie mam co liczyć, wszyscy za daleko...A co do męża:sorry2: faceci tak chyba już mają, myślą zupełnie innymi kategoriami niestety, zanim mój szanowny małżonek nie wyjechał przez ostatni miesiąc były kłótnie o byle co, bo już miałam dosyć tych brudnych naczyń, piachu w całym mieszkaniu...bo przecież trzeba łazić z psem w tych miejscach gdzie jest go najwięcej..., brudnych ciuchów itd...ale teraz kiedy wyjechał widzę ile mimo wszystko nam dawał...ot choćby sama obecność, czasem to naprawdę bardzo dużo:tak:
No dobra, limit czasowy wyczerpałam...lecę dalej do roboty:-(
Miłej i spokojnie przespanej przez Was i maluszki nocy:-)
 
super maraniko że się odezwłąś brakowało mi twoich postów
a ja dzisiaj na wrzeszczałam na szyma położyłam się znim spać o 19 50 a tu 20 30 a on dalej nie śpi fika nogami ogląda łapki gada i się tak zdenerwowałam i dałam mu tak zwane 3 szybkie nakrzyczałam i sobie poszłam a on i tak zasnął około 21 jestem zła bo B pojechał do pracy na noc i myślałam że jak uśnie około 20 jak zwykle to będę miała wiecej czasu na zmywanie zamiatanie wieszanie i skąłdanie prania itp a tu klops
ale jedno mam już zrobione 6 wiedera dzisaj zajeło mi to 35 minutek bo starałam się jak najmniej odpoczywać pomiędzy seriami i ćwieczeniami i postanowiłąm zakupić jednak tego twistera z linkami co kiedyś carioca polecała
widzisz Nuśka nie naleniuchowałam się w pracy ale szczerze jak mnie czas nie ciśnie to nie jestem taka wydajna hehehehe i moja kierowniczak notabene dawna koleżanka zza biurka pewnie dobrze o tym wie ale tez jest bardzo wymagająca wobec siebie jak i innych i nie rozumie i nie przyjmuje do wiadomości że się nie da czasem trzeba być realistami

aha ja też dostałam maila że prześlą mi spray do noska nivea, super zobaczymy czy dojdzie
 
Maraniko - hehehe zartowalam:-D:-D:-D...chcialam Cie zmotywowac do przewertowania tych wszystkich BBdni bez ciebie...ale teraz juz jestes:rolleyes:...a na spotkanie pisze sie b. chetnie ale chyba taz po swietach, jak Carioca, bo lece do mezula do uk...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry