reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Właśnie mały leży na podłodze :D rozłożyłam mu mate, ale turlikając ciagle z niej ucieka :D i co najważniejsze nie płacze i nie wyciaga rączek chcąć iść na ręce :D
 
witajcie kobietki wlasnie wróciliśmy ze szpitala- mielismy sie rano stawić na kontrolę, wszystko jest ok w poniedzialek mala ma isc jeszcze do poradni- szkoda ze nie bede mogla z nia isc bo akurat mam 1 dzien w pracy super juz widze jak tam wysiedze....

dziekuje bardzo za liczne i mile slowa otuchy:tak::tak::tak::tak::tak::-D:-D:-D:-D:-D


jeszcze nigdy w zyciu nikogo tak nie wyzywalam jak wczoraj sama siebie:wściekła/y::angry: o 13 jedzemy kupic malej kojec... w szpitalu pocieszali mnie ze jeszce nie jedna taka akcja przede mna ale kurde inaczej jest jak upadnie 3 latek a inaczej jak 5m dziecko...
 
Asiu głowa do góry!!!! Kuzynka położna powiedziała mi tak po upadku Kubusia "Jeszcze nie raz zrobi sobie krzywde i nic na to nie poradzisz jak się dziecko uprze coś zrobić to to zrobi." i jeszcze jedno podczas porodu jego główka jest narażona na ścisk i niewygodę przez dłłłuuugie minuty jzak nie godziny i co jest dobrze, ale lepiej mieć oczy na plecach niz pluć sobie w brodę jakby cos się z dzieckiem stało. Tak więc po szkodzie mądra Polka Kasia kładzie Kubusia na podłodze i się z nim bawi na macie :D
 
Wiem Kasiu durna jestem że zostawiłam ja na łóżku......
Nigdy więcej................

a tak troche zmieniajac temat to juz musze byc uzależniona od BB jesli prosto ze szpitala siadam i klikam do Was- Julia śpi...
 
Asiek współczuje upadku.....My matki wiemy co to znaczy......ostatnio też z mojej głupiej nieuwagi spadła słuchawka prysznicowa o której już wcześniej pisałam i oto jakiego guza mu nabiłam
e6da1f0c2374886b.jpg

Potem miałam nieprzyjemną uwagą jak poszłam z nim do lekarza :baffled:
Tylko nie poszłam z nim do szpitala,tylko obserwowałam :zawstydzona/y:
Na szczęście wszystko ok
Dziś dopiero idziemy na szczepienie.....nie dobrze mi się robi jak mam tam iść....strasznie nienawidzę igieł i szczykawek:wściekła/y:
A co tam u Maraniko?Cariocca wiesz coś?????
 
Etka - tylko nie mów, że sugerowali ci przemoc w rodzinie:baffled::confused:

A co tam u Maraniko?

Też się zastanawiam, wysłałam do niej sms'a, mam nadzieję, że odpisze i że wszystko jest w porządku.

Zresztą Blimka też gdzieś przepadła, nie pamiętam czy pisała coś, że znika na jakiś czas... Nie mam jej numeru...
 
reklama
Etka - tylko nie mów, że sugerowali ci przemoc w rodzinie:baffled::confused:



Też się zastanawiam, wysłałam do niej sms'a, mam nadzieję, że odpisze i że wszystko jest w porządku.

Zresztą Blimka też gdzieś przepadła, nie pamiętam czy pisała coś, że znika na jakiś czas... Nie mam jej numeru...

Nic mi nie zasugerowli bo udawałam że tego nie słyszałam,a Ona już się o więcej nie pytała.Przecież by było widać przy badaniu jakie dziecko jest;-):tak:

No właśnie Blimki też nie widać :baffled::confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry