reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
No, coś ty:-D Ale nie bój się, mamy cię na oku;-):-D:-D:-D

Ludzie, jak mi się spać chce. Normalnie przez chwilę nie miałam neta (no, cóż, uroki radiówki), poszłam z Kubą oglądać Ratatuj na DVD na sofę i wiecie co? Sama nie wiem, kiedy przysnęłam. Kimałam może z 15 minut

No tak opieka nad 2 dzieci robi swoje :-):-) ale ja bym bardzo chciala miec wlasnie taka roznice wieku pomiedzy moimi dziecmi ale raczej się na to nie zanosi... Musimy zmienic mieszkanie bo mamy tylko kawalerkę a z pracy to by mnie pewnie wylali jak bym znow zaszła w ciąże...
 
nareszcie
wiecie co m,oże zroimy zawody w jak najszybszym czytaniu postów, ale klikacie
a ja dziś piorę firanki i chcąc nie chcąc jak świeciło słonki i przez chwilunie nie wiało w czapie i bezrękawniku przetałam te zabłocone szyby
byłam z dzieciakami u lekarza i co .....?????
i nic dzieci zdrowe mała ma tylko katarek i sanosvit i malia io czy ścić nos
ASzymek jak zwylke lekki przerost migdazłków czyli normal zero kataru i kaszlu na razie ale od czasu o czasu coś tam pokasłuje wioęc plantaginis no ja już mało kaszlę i się już nie dusze
więc co tygerys robi bryka na ogonie ;) hehehehehe
a pobrykałam sobie wczoraj pobrykałam, hehehe
dobra musze jeszcze pwoiesić 2 firankę w sypialni (mam 2 okna)
no i pogonioć B bo w peicu wygasło no i wkuchni po pichceniu ogarnąć (krokiety i naleśnikik z twaroguiem)
 
Wpadlam na chwilke oblukam co sie dzieje.

Asiek1000 ja mojej Malej podaje czasem jogurciki, a gdy gotuje jej obiadek to niekiedy dodaje szczypte serka zoltego :D Nic sie nie dzieje!

Widze,ze Marianny wcielo, ok znikam, pa
 
Witam i ja dzis mi trochę lepiej ale ciiiiiichosza bo zapesze.

Tygrysku
ja na Ciebie nakrzyczę NIEWOLNO CI MYć OKIEN PO TAKIEJ CHOROBIE CHCESZ NABAWIć SIę WIęKSZYCH KłOPOTóW:baffled::baffled: oj Ty to jesteś jednak niereformowalna w ciąży z Tobą było to samo:tak::tak::tak: Ty nasz forumowy pracusiu.

Hruda
jak tam przygotowana do wyjazdu? Już tak niewiele zostało do godziny 0;-):-D:-D:-D

Atruviell Etka ja również w kwestii wątku zamkniętego zgadzam się z Wami całkowicie.

Idę coś zjeść powoli wracam do żywych jeszcze tu wpadnę:-):-):-)
 
Zjadłam obiad no kolanie i przeczytałam wszystko. Uf,ale tego było:szok::-D Mały chyba obudzil się po tym szczepieniu na dobre. Więc za chwilkę uciekam do niego pobawić się przed kąpaniem. Jesli chodzi o chrzciny Kasiu,to ja miałam kolację+kawę+zimny bufet. Miałam różne ciepłe mięska+bigosik,rybkę po grecu, po japońsku, w galarcie, wędzone pstrągi i my też przesadziłyśmy z jedzeniem. Z czego bardzo ucieszyla się moja siostra studentka,bo dostała wałówę do Poznania chyba na 2 tygodnie:-D:-D
 
tak Nuśka jestem niefeformowałna ale jakby ktoś pytał to B pomył, eh bo on niemóegł bo 10 metrów drzewa musi biedak pociąć sam a kiedy??, no i jeszcze pare latek musimy poczekać aż nam dzieci będą pomagały a i z tym pomaganiem to różnie może być
ale najgorsze jest to ż emy to straszne bałaganierze więc tej mojej pracy to zza nic nie widać, eh jak posprzątam to czystop 5 minutek a dłużeto to latem jak nas w domku nie ma bo urzędujemy w ogrodzie albo pod parasolem

co do wątku zamkniętego na pogaduchy ja jestem za i proszę mnie nie pominąć i dać cynki jak i gdzie go znaleść no i temn wtek z mapką tez mógłby być zamknięty żeby nas postronni nie zlokalizowali bo aj to mieszkam na wsi i czytając moje posty można mnie łątwo zidentyfikować hehe a ja tu się tak wywnętrzam
co do chrzcin to chyba kazdy kto je robił sam w domku to przesadził z jedzonkiem powiem wam jedno że upiekłam 3 duże blaszki ciasta i nic nie zostało, a jedzenia mnustwo no może poza kurczakiem bo moja mamcia dobrodusznie spakowała wałówkę teściowej właśnie prawie z samego kurczaka pieczonego a ja i B tak chcieliśmy sobie go pojeść na 2 dzień a tu klops same karkówecki szyneczki kotleciki itp a kuraka niet ale byłam zła mogła jej wpakować świninkę (bo moi rodzice mają gospodarstwo) było mineło
a zeby był umiar to np polecam zrobić porcje na 1 gościa np jedna pałka mielony i mały schabik bo jeden zje po 2 a inny wcale , no flaczki są super bo my mrozimy potem i mamy wyżerkę na dłużej, z bigosem tez nie będzie klapy bo można zawekować
 
Atru a kto tego zonka z wrzesniowego forum przegonil?Ciekawa jestem jak ta historia sie zakonczyla.

No więc pewnie przeczytała posty na swój temat i się przestraszyła, bo więcej się już u nas nie pojawiła. W końcu po numerze IP komputera każdego można znaleźć i tak naprawdę nikt nie jest anonimowy więc -mimo, że posługujemy się nickami - wszystkie musimy brać odpowiedzialność za to, co piszemy.

No tak opieka nad 2 dzieci robi swoje :-):-) ale ja bym bardzo chciala miec wlasnie taka roznice wieku pomiedzy moimi dziecmi ale raczej się na to nie zanosi... Musimy zmienic mieszkanie bo mamy tylko kawalerkę a z pracy to by mnie pewnie wylali jak bym znow zaszła w ciąże...

Asiek, my też mamy kawalerkę tyle że od razu przerobiliśmy ją na dwa pokoje. Tzn. z kuchni zrobiliśmy pokój dziecięcy, a kuchnię mam w przedpokoju:-) Nawet to jakoś wygląda, tyle, że jeśli chodzi o pichcenie to pieczenie wymyślnych ciast, czy robienie pierogów odpada, bo nawet stolnicy nie mam gdzie rozłożyć. Miejsca na manatki też malutko.Dopóki dzieci małe to jakoś się mieścimy ale za rok, za dwa na pewno będzie trzeba pomyśleć o przeprowadzce na większe mieszkanie. Co do różnicy wieku pomiędzy dziećmi to jak dla mnie jest ona idealna. Kuba okazał się - jak na razie - kochanym i opiekuńczym starszym bratem. Zero zazdrości czy wrogości wymierzonej przeciwko najmłodszemu w rodzinie. W ciąży było troszkę kłopotów bo Kuba to istny wulkan energii i było mi trochę ciężko za nim nadążyć, na szczęście moja mama przychodziła często do południa i brała Kubika na spacer albo do siebie (zwłaszcza, że przez jakiś czas musiałam leżeć plackiem). Jak się Tymo urodził to Kuba był nim zachwycony, "bronił go" i nie pozwalał obcym zbliżyć się do łóżeczka. Oczywiście, skłamałabym pisząc, że nie demonstrował sprzeciwu przeciwko detronizacji - przez pierwsze tygodnie życia Tymka Kuba był strasznie marudny i płaczliwy (sposób żeby zwrócić naszą uwagę na siebie), przestał spać w dzień i wszędzie go było pełno. Z czasem wszystko wróciło do normy. Tak że różnica wieku póki co jest świetna, bo Kuba potrafi się już chwilę zająć sobą i dać mi czas na czynności przy dziecku, a z drugiej strony nie jest agresywny i zazdrosny o braciszka.

i nic dzieci zdrowe mała ma tylko katarek i sanosvit i malia io czy ścić nos
ASzymek jak zwylke lekki przerost migdazłków czyli normal zero kataru i kaszlu na razie ale od czasu o czasu coś tam pokasłuje wioęc plantaginis no ja już mało kaszlę i się już nie dusze

Super, że dzieciaki zdrowe. U mnie Tymo coś pokasłuje, ale wygląda to tak, jakby to było od nadmiaru ślinki. Poza tym trochę glutków ma w nosku ale nic więcej.

Co do chrzcin, to Tymusiowe odbyły się 26 grudnia u moich rodziców w mieszkaniu. Żarcia był opór, nawet 30% nie zeszło. Potem przez 2 tygodnie dojadaliśmy resztki, a i tak większość zabrali moi bracia - jeden student, a drugi wygnaniec z wysp brytyjskich. Cztery dni z mamą pichciłyśmy, a mogłyśmy sobie dać spokój i połowę dań nie robić bo i tak by spokojnie starczyło. U nas był obiad złożony z rosołku, na drugie danie ziemniaczki + kilka rodzajów kotletów, pieczone udka itp. no i surówki, a poza tym ze cztery sałatki, pieczarki faszerowane, śledzie marynowane, ryba po grecku, galareta mięsna, półmiski pieczonego mięsa, wędlin i serów, cztery ciasta, krokiety z barszczykiem, smażony karp, jajka w sosie tatarskim, bigos i flaczki... Normalnie nie wiem, po co to wszystko. Ja kupiłam tylko alkohol i napoje do drinków, plus jakieś drobne wydatki w stylu oliwa z oliwek itp. Chrzciny rodzice wyprawili w ramach prezentu dla Tymusia.
 
reklama
Dziewczyny przeniosłam wątek o MAPKACH...nie wiem jak ale.....zaraz sprawdze czy inne osoby tez tam moga wejsc:baffled:
Mam marudnego Bartka po szczepionce....jak mi się uda zasiąść na Nasz Nowy Wątek...jak mąż nie dosiądzie kompa to wpadnę do Was Marianny z procentem dziś jakimś :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry