reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
A moja mala lezy sobie na boczku obok jak zahipnotyzowana i patrzy jak stukam w klawiature.Wogole to dzisiaj jest strasznie slodka.
No nic lece dziewuszki po mojego Fabuska,a dzisiaj ostatni dzien i 2 ferii.
 
To fajnie :) rozumiem, że macie 2 dni ferii.

Moja siostra mieszka w Anglii na stałe i mówi, że tam dzieci w szkole mają praktycznie jakieś wolne :) ciągle są te hooliday czy jak to się nazywa. Fajnie.
 
Ale namnozylyscie stron, za leniwa jestem, by je nadrobic.
Hruda jak samopoczucie dzisiaj?Mam nadzieje, ze czujesz sie znacznie lepiej na duszy!

U Nas spokojnie, M jest w domu caly dzien z Nami, jutro tez, wiec wypoczywam i sie nie nudze, bo mam kogo pozaczepiac :) Amanda zrobila 3 wielkie kupki w ciagu godziny i boli ja teraz pupcia- biedaczka. Chyba musze jej kupic cos w aptece, bo meczy sie z tymi twardymi kupkami. Dziewczyny na wyspach, znacie cos, moze jakies czopki mozecie polecic? Pogoda do du**, wiec mozna zapomniec o spacerku. Aha i kupilam Malej pelno ciuszkow na ebay.com wiec czekam na dniach na paczke!!!za 48 sztuk zaplacilam 15 dolcow HA :)
Uciekam jakis obiadek ugotowac, wpadne wieczorkiem zapewne!!!
 
Gratulacje dla nowo-uzębionych:-D:-D:-D

Etka - zgadzam się w kwestii dostępu do wątków zamkniętych.

Asia, Gabids - dawno temu pojawiła się tutaj dziewczyna o nicku Kasia (czy karolina) ileś tam, która twierdziła, że ma termin na wrzesień. Jej posty były bardzo realistyczne, a po jakimś czasie trafiła do nas dziewczyna z innego forum (chyba z "Maluchów" i "Kafaterii") i ostrzegła nas przed tą personą. Podała też linki do innych forów, żebyśmy mogły sobie poczytać co nieco. Wyszło na to, że ta Kasia(oczywiście pod różnymi nickami które zwykle niezbyt się różniły od siebie) podszywała się pod ciężarną, a następnie wymyślała historię, jak to poroniła w 8 m-cu ciąży, albo jak jej nowo narodzone dziecko umiera. A na końcu odkrywała karty i wyśmiewała inne forumowiczki, że jej wierzyły. Najgorsze jest też to, że pojawiała się też w wątkach założonych np. w celu znalezienia pociechy po stracie dziecka. Można sobie wyobrazić co czuły osoby, które naprawdę potrzebowały pomocy... Ogólnie to jakaś szurnięta dziewucha musiała być. No i wszystkie pamiętamy blog o Oliwce...
 
reklama
Atruviell :( a ja prawie mam na imię i taki też nick *Kasia*. Mam nadzieję, że nie myslałyście, że tamta warjatka to ja :(
No, coś ty:-D Ale nie bój się, mamy cię na oku;-):-D:-D:-D

Ludzie, jak mi się spać chce. Normalnie przez chwilę nie miałam neta (no, cóż, uroki radiówki), poszłam z Kubą oglądać Ratatuj na DVD na sofę i wiecie co? Sama nie wiem, kiedy przysnęłam. Kimałam może z 15 minut, Kuba przed TV a Tymek obok mnie bawił się grzecznie grzechotkami:baffled::baffled::baffled: Wyłazi pobudka o 5:00 rano. I gdzie mi tam do Mariann:-(:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry