No witam i ja!U nas temperatura -1 cały czas prószy śnieg iwęc poranny spacerek już mamy za sobą. Popołudniu wybieramy się na sanki bo wreszcie M kupił tylko ma przywieźć je do domu

Ja dziś nie mam weny bo przed chwilą dzwoniła moja kuzynka z Irlandii wiecie ta która jest w ciąży dostała plamień i pojechała tam do szpitala zrobili usg i nie potrafili jej nawet powiedzieć czy płód jest żywy. Do cholery co tam za opieka zdrowotna jest

my tu narzekamy a tam konowały nawet nie sprawdziły co to za plamienia nie dały żadnych leków i mówią że ma przyjść za 10dni bo albo poroni albo będzie ok

Szok poprostu szok

Zadzwoniłam do mojeggo gina u którego ona już była w grudniu i też był zszokowany i powiedział że przede wszystkim trzeba stwierdzić czy zarodek jest żywy jeśli tak to nie zwłocznie podać leki na podtrzymanie. W efekcie chyba przyleci w czwartek ale bidula jest poprostu załamana a ja razem z nią:-(