reklama

Wszystko o karmieniu ;)

reklama
Antylopka będzie krócej. Czego NIE JADLAS hi hi hi hi.
Ja tez wcinam co mi tak pod ręke wpadnie. No kapuche odpuszczam i fasolke bo sama sie po tym męcze.
 
Czuje się wywołana do tablicy!!
nie jadłam serów pleśniowych tych z widoczną pleśnią, bo takie camemberty to jadłam:)
Nie jadłam truskawek, bo nie sezon:) i jeszcze myślę dla Adaśka za wcześnie, ale w maju na pewno się na nie rzucę!
jadłam bigos, surówkę z kiszonej kapusty, brukselkę - ale w małych ilościach na próbę:)
 
jest cos co uczuliło mojego Adaska - orzechy laskowe. Nie jadłam samych orzechów, ale w jeden dzien zajdłam ukryte (lub i nie;-p) w 3 produktach i przdwczoraj wieczorem mial wysypke. Wczoraj byl przegląd słodyczy - padło na orzechy laskowe i dzisiaj juz nie ma śladu.
a ja głupia nie pomyslałam w ogóle, że deser pralinowy to istne kłebowsiko orzechowych alergenów...

gulasz z kasza - mniam!! tutaj tylko kuskus do kupienia, ale kasza gryczana do gulaszu juz "zamówiona" u teściowej, więc w marcu będe wcinać:)
 
Mam pytanko do mamuś skazowych - jak szybko zaczęłyście wprowadzać nowe produkty? U nas dieta od 1,5 tygodnia, wysypka ładnie zeszła. Od poniedziałku piję mleko sojowe i jest ok, następne będzie kozie. Ale mam już straszną ochotę na masło, bo margaryna to dla mnie najgorsze świństwo. I w jakiej kolejności zaczęłyście wprowadzać z powrotem produkty mleczne?
 
cwietka ja zaczęłam od masła (około 2 tygodnie po odstawieniu). Ostatnio nawet spróbowałam sernika:))) samego mleka i serów jeszcze nie jadłam, ale niebawem:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry