reklama

Wszystko o karmieniu ;)

reklama
hm, no więc ja jadłam pomidory w spaghetti, na dodatek z cebula i czosnkiem, sery camembert, miód, czekolade, orzechy w czekoladzie itp. dzis chcialam sie skusic na ser plesniowy bo mnie kusi w lodowce od miesiaca :)

Znowu bolą mnie cycki bo zbiera mi się mleko, ale boję się przystawić małego żeby mi znowu sutków nie poranil :( dobrze ze teraz sobie śpi bo niedawno dostał 60 ml Bebilonu. A z cyków mi kapie...szkoda, że mały nie potrafi efektywnie jeść :(
 
Ostatnia edycja:
ja tez staram sie jesc prawie wszystko. na razie nie jadlam jeszcze cebuli ani czosnku. daruje sobie tez na razie kapuste i brukselke, bo dzialaja na mnie wzdymajaco. sery typu camambert jem :)

ainah - a przez kapturki probowalas karmic? a nie sciagasz i nie karmisz przez butle?
 
ainah - a przez kapturki probowalas karmic? a nie sciagasz i nie karmisz przez butle?
ściąga i po zjedzeniu piersi podaje odciągniety pokarm. Ponieważ Maksiu przez pierwsze tygodnie nie przybierał, a połozna laktacyjna była i pomogła prawidłowo dostawić pediatra poradziła dokarmiac. Tak wiec jak obje piersi i odciągnięte z butli a jest głodny dostaje bebilon. I od razu w pierwszy tydzien przybrał 340 gram:)
 
Ja po tym jak okazało się, że Madzia wcale żadnej skazy nie ma to też już jem wszystko. Wczoraj w moim musli znalazły się orzechy laskowe.
U mnie Madzia znów zaczęła jeść z 2 piersi ale to chyba przez kolki bo strasznie mi ciągnie sutki i wtedy przystawiam ją do 2 i się uspokaja. Poza tym przestała coś ulewać.
 
Ja też zajadam orzechy. Właściwie jem wszystko poza mlecznymi i jajkami. Pomidory, kiszoną kapustę, orzechy i czekoladę, powidła truskawkowe i śliwkowe - nic Idulkowi nie szkodzi. Tylko mleczne są zakazane.
 
nie wiem czy to były orzechy, bo jak zaszło zaczęłam znowu wcinać tę samą czekoladę i cistaeczki i cisza... tylko nie jadłam tego deseru pralinowego, bo mąz się "poświęcił" i zjadł cały!
 
ja tez juz coraz iwecj jem. Staram sie jednak ograniczac smazone- a jak zjem wiecej czegos ciezkiego to potem Ala ma problem z wyduszneiem kupy i musze jej brzuszek masowac. teraz jak mama pojechała i łakocie sie skonczyly znow lekkostrawnie;)
 
reklama
Kochane chciałam zapytać ile jedzą wasze maleństwa już ?
Ja ściągnęłam pokarm aby zobaczyć ile ta moja wysysa, i wypija tak mniej więcej 50-70ml i nie wiem czy to za mało czy za dużo jak na miesięczniaka ;p

Znowu bolą mnie cycki bo zbiera mi się mleko, ale boję się przystawić małego żeby mi znowu sutków nie poranil :( dobrze ze teraz sobie śpi bo niedawno dostał 60 ml Bebilonu. A z cyków mi kapie...szkoda, że mały nie potrafi efektywnie jeść :(

Wiem co czujesz :) u mnie trwało to ponad 2 tyg. ale mimo popękanych sutków, mimo ran i strupków przystawiałam małą, nie raz wrzasnęłam jak za 1 razem się zassała - wspominam to strasznie, ale teraz karmienie to czysta przyjemność :)
Musisz przystawiać dzidzię, bo inaczej nie zahartujesz piersi i ból będzie powracać, zaciśnij zęby, dasz radę :) Nie jedna przez to przechodziła, przechodzi, i będzie przechodzić, a zdecydowana większość. Koniecznie ściągaj pokarm z piersi jeśli nie chcesz dostać zapalenia, albo porobią Ci się grudki i zatory w kanalikach których wymasowywanie nie należy do przyjemnych ;/
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry