reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Wychowanie czyli sposoby na małe łobuzki :)

Joaśka

Jagodowa mama Polki
Dołączył(a)
16 Wrzesień 2005
Postów
5 898
Miasto
O...
A w końcu kupiłaś batonika, czy nie?
Bo jeśli tak, to niestety, możesz być pewna, że to się powtórzy :(

My od razu ustaliliśmy zasadę. Nie kupujemy Jagodzie nic nadprogramowego.
Jedyną rzecz, która może dostać, to bułka, pod warunkiem, że bułki kupujemy.
Jagoda ma taki charakterek, że jednak musimy ją od samego początku uczyć, że w sklepie i przy kasie nie ma zachcianek.
 
reklama

vici

mama Victor´a & Raphael`a
Dołączył(a)
11 Wrzesień 2006
Postów
11 195
Miasto
Austria-Leoben
Moje dziecko to ze sklepu całe kosze chce wynosić na których jest towar:-) nie łapie za drobnostki:-D wygina się w wózku jak może aby złapać i wrzask jak niedosięga też jest:yes:
 

papajka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Sierpień 2006
Postów
401
a ja tak z doskoku:baffled: ale dorzucę małą wartość dodaną;-) fajna jest książka "wychowanie bez porażek" gordona. pozycja sprawdzona;-) a teraz te dziewczyny mają po naście lat i jest super.
ale: chodzi o to, że autor dozwala gorsze i lepsze dni rodzica kiedy czasami godzimy się na pewne rzeczy a czasami nie. tłumaczy rodziców, że to przecież nie roboty i różne chwile się zdarzają- jakoś tak. jeszcze nie czytałam- ale naprawdę godna polecania!!!!!!!!!!!!!i tyle rzeczy mam na głowie że nie wiem kiedy to zrobię:no::no::no::no::no:
 

Joaśka

Jagodowa mama Polki
Dołączył(a)
16 Wrzesień 2005
Postów
5 898
Miasto
O...
Wczoraj moje dziecko wymyśliło sobie, że będzie wszystko wymuszać krzykiem.
O niedoczekanie! Nie reaguję. Trochę pokrzyczy, a potem mięknie i woła swoim słodziutkim głosikiem "mama".
Mam tylko nadzieję, że babcia też nie będzie reagowała.

Ps Babcia wróciła.
 

vici

mama Victor´a & Raphael`a
Dołączył(a)
11 Wrzesień 2006
Postów
11 195
Miasto
Austria-Leoben
O to koniec laby.U nas my niereagujemy ale za to teściowa oj szkoda gadać.Ja jej powtarzam,że tak nie może a ona na to,że przecież nie podchodzi:no:A to,że Victor podchodzi do niej to już nie ważne.Mały z płaczem czepia się nogi a babcia buch i go już prowadzi:no2:Na szczęście rozróżnia i do mnie tak nie robi.Ona tłumaczy się,że go rzadko widzi i tyle,makabra.Dobrze,że moja mama nie ma takich odpałów ona zdaje sobie sprawę,że jak wracam do Austrii to miałabym koszmar jak by tak robiła.
 

Joaśka

Jagodowa mama Polki
Dołączył(a)
16 Wrzesień 2005
Postów
5 898
Miasto
O...
Najpierw trzeba wychować rodziców i dziadków, a dopiero potem sie zabierać za wychowanie naszych maluszków.

A babcia pod względem płaczu Jagody jest niereformowalna.

Dobrze, że już w wózku Małej nie usypia :)
Ale chyba tylko dlatego, że wózek jest w piwnicy ;p
Ostatnio stwierdziła, że Jagoda dłużej by pospała w południe, jakby była w wózku, bo by nim pojeździła:szok:
Drobny szczegół, że Jagoda spała już 1,5 h.
A wystarczy, że Jagoda trochę kwęknie przez sen i już przy niej stoi i głaszcze. A tłumaczę, że to właśnie ją wybudza, że jak się jej nie dotyka, nie podchodzi nawet, to często zasypia i śpi dalej.
No ale przecież Jagoda nie może przy niej nawet kwęknąć raz, bo by była złą babcią.

No ale o wychowaniu dzieci, a nie babć, czy prababć miało być.
 
reklama

vici

mama Victor´a & Raphael`a
Dołączył(a)
11 Wrzesień 2006
Postów
11 195
Miasto
Austria-Leoben
Ja mam tylko nadzieję,że my takimi :niereformowalnymi"babciami nie będziemy:yes:a o usypianiu małęgo przez teściową to już nawet wspominać nie chcę:-(Na szczęście nie było w domu rzadnych problemów a tak się bałąm.
 
Do góry