reklama

Wyniki badań - normy, wątpliwości :)

reklama
aniawos - na toksoplazmozę choruje się raz i organizm się uodparnia raz na zawsze, więc nic Ci juz nie grozi. Ja zrobiłam toksoplazmozę dopiero w lutym po namowie teściowej bo wcześniej mi sie właśnie wydawało (tak jak piszą w poradnikach) że jak ktoś ma kontakt z kotami, to na pewno przebył tą chorobę bezobjawowo i jest uodporniony. Mam koty od 20 kilku lat i wyszło mi w badaniach, ze wogóle nie byłam chora, cały czas mam w domu koty i trochę się martwię, ze cały czas mogę to złapać. Mój gin mnie uspokajał, ze to sie zdarza i jak dotąd nie zachorowałam, to pewnie nic nie złapię, ale ja pewnie jeszcze zrobię wyniki parę razy dla spokoju sumienia...
 
Ostatnia edycja:
Wiecie co, z tą toxo, to wcale nie jest tak że tylko koty ja przenoszą. Oglądałam jakoś na dniach program, w którym gościem była dr weterynarii Sumińska, i ona właśnie opowiadała o tej toxo i kotach. Mówiła, że aby się zarazić od kota, to trzeba by było przez 2 dni nie wymieniać kuwety, później ja własnymi łapkami bez niczego dotykać (czyt. kupy kociej) a następnie, bez umycia rąk coś zjeść...stwierdziła ze to jest takie prawdopodobieństwo jak wygrana w totka. Dużo łatwiej jest się zarazić poprzez nieumyte warzywa, nowalijki, czy kontakt z ziemią, także dziewczyny myjemy dokładnie warzywa i owoce
 
Madzik - pewnie że nie tylko od kotów można się zarazić, moja kuzynka ostro walczyła z toxo w ciąży, a kota nigdy nie mieli ani oni ani rodzice jedni drudzy, no a że się zobaczy pod klatką kociaka dzikiego to raczej standard i nie sądzę zeby miało wpływ...


wyniki odebrane, białka brak, za to są d. liczne komórki drożdży i liczne bakterie :wściekła/y:
 
Dziuba ja też się niestety męczę z bakteriami...biorę żurawit, mam nadzieję że coś pomoże, w następny poniedziałek robię badania, to zobaczymy
 
Dziewczyny, czy u Was stwierdzono toksoplazmoze?
U mnie wyszło,że w ostatnim roku przez nia przeszłam, no i dostałam skierowanie do Poradni Chorób Zakaźnych,żeby w 100% potwierdzić,że to nie jest toksoplazmoza złapana w ciąży, choć lekarz to na 90% wyklucza.


Zadzwoniłam dziś do szpitala i powiedziano mi,że wszystko jest ok, i że to stare zachorowanie. Cieszę się niesamowicie, chociaż wogóle nie dopuszczałam do siebie myśli,że mogłam się zarazić akurat na początku ciąży.
 
nanusia - fajnie, ze to stare, przynajmniej nie musisz się już tym martwić... ja pewnie całą ciążę będę myślała o tym, ze mogę nagle zachorować
 
reklama
Dziewczyny jak u was z wynikami badan krwi? Ja pierwsze mialam bardzo dobre, a teraz bardzo spadly mi plytki krwi z 280 do 100 i jeszcze hemoglobina z 12,6 do 11,8 troche sie martwie czy to nie jakas anemia, a wizyte mam dopiero we wtorek :( mocz tez mi sie pogorszyl :( czy to jest jakas taka norma w ciazy czy jak?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry