Ja juz też byłam na "aptekowych" zakupach i kupiłam dwie rzeczy, o których nawet nie wiedziałam, że istnieją, a myślę, że są bardzo praktyczne... Jedna z nich, to domowa lewatywa - instrukcja obsługi bardzo prosta, cały zestawik juz gotowy i nie wygląda, żeby było to trudne do zrobienia. Kosztowało mnie to jakieś 6 zł. Druga rzecz to takie mięciutkie jednorazowe prześcieradła dla mamusi - chyba 5 sztuk w paczce. Słyszałam, że czasem sie zdarzy poplamić prześcieradło, a nie są one zmieniane tak często, jakby sobie życzyć. A takie prześcieradełko załatwia sprawę.
No, generalnie kupiłam sobie jeszcze Tantum Rosa na "po", Oilatum w dużej butli dla Oleńki, gaziki jałowe, podkłady poporodowe, majteczki jednorazowe, podp[aski i takie tam i stówa nie moja... Zastanawiam sie tylko, czy mi te majtki nie zlecą, bo najmniejszy rozmiar to 38, a ja mam w biodrach 87 cm, i to teraz w ciąży... Ale najwyżej będę szelki zakładać
