reklama

Wyprawka :)

Bada u nas nawet nie pozwalali w szpitalu smoka dawać. Ale ja też kupiłam jeszcze przed narodzinami, później kilka innych i żaden nie pasował. Jak na patologii noworodka próbowali jej dać kuczukowy to zwymiotowała wszystko razem ze smoczkiem. Ale wszystkie smoczki mam schowane i mam nadzieję, że nowe Bobo któryś polubi:-D A jest ich ok 7 szt bo siostra w tym samym czasie swojej córce dopasowywała smoka.
 
reklama
Nam smoczek życie uratował, Młoda potwornie płaczliwa była i smoka dostała już w szpitalu, ale żadnego innego nie akceptowała, tylko LOVI, raz na wakacjach zgubiliśmy, to pół wybrzeża objeździliśmy i nigdzie nie było!!! Koszmar, musieliśmy kupić malutki rozmiar, bo tylko taki udało się znaleźć...
 
Ja miałam kupioną jedna dużą i jedną małą, i w sumie wystarczyły mi na cały okres karmienia Niny. Podgrzewacza nie miałam, tylko taki mały termosik ze styropianu. Po laktator mąż pojechał po pierwszych dniach w domu, ale miałam już wybrany- lepiej zrobić to wcześniej.
Nie pamiętam- pisałyście o wkładkach do biustonosza? jak się karmi piersią to strasznie z nich leci. Sprawdziłam różne rodzaje i najlepsze są z Johnsons Baby.
SMoczek jeden miałam ale Nina zaczęła używać dopiero jak miała 5 miesięcy.
 
u mnie jak u Nulini smoczek ratował nam życie :tak:i pozwalali w szpitalu,a zresztą co mi mogli powiedzieć,ja jestem matką ,moja decyzja:-p
Suseł potwierdzam u nas też wkładki laktacyjne z Johnson Baby były najlepsze :happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry