Bawełniane kocyki są najlepsze bo dziecko się nie poci. Miałam taki ulubiony ze Smyka - dwuwarstwowy, ale nie bawełna pościelowa tylko miekka jak np koszulka, tylko grubsza oczywiście. Nawet nie wiem czy mają takie bo to było w ramach kolekcji jesiennej 2014. Używałam od czasu do czasu polarowego zimą, ale np buźki na nim nie kładłam jak zawijałem w a'la rożek. Minkey używałam tylko na spacerach. Bardzo podobają mi się kocyki z włóczki o grubym splocie. Drogie, ale dla dziewczynki przesłodkie (np w kolorze ecru)