Kassi ma 19 miesięcy. Ale na przestrzeni jej dziejów doskonale sprawdzały się maty edukacyjne. Jedna Tiny Love, dwie FisherPrice. Grająca gąsienica. Projektoey Vtech i Playskool. Tomy mniej się sprawdził. K4rówka taka w postaci panela z przyciskami z muzyczką i różnymi efektami dźwiękowymi dobrze się spisywała. Super był do 8 miesięcy różowy słoń Smiki z szeleszczącymi uszami i różnymi zawieszkami. Potem poszedł w kąt. Także długi czas na topie była małpa z zawieszkami. Trzęsąca się myszka (zawieszka), grający słonik zawieszka. Także królik dzwoneczek zawieszka TinyLove. Cały czas na topie jest słonik z przyciskami w brzuszku i muzyczką. Od zawsze na topie jest zając "Blubiś" (taki co przechodzi metamorfozę zając-jakaś dziwna kulka :-)).
Super cały czas się bawi dwoma stolikami edukacyjnymi. Nie pamiętam marki jednego ale ten super to jest Airvity Playskool.
Teraz na topie są różne pluszaki. Super misie drewniane układanka z trzech części (6 takich trzyczęściowych misiów). Super taki domek drewniany do nakładania na trzy paliczki - ukladanka. Super klocki FisherPrice ONZ - ale myślę, że tak naprawdę mają swoją przyszłość przed sobą. Super uczona słuchaweczka FisherPrice. Pożyczyliśmy ją, bo jej 20 dni starszy kuzyn nie chcial się nią bawić. Super taki inny telefon z muzyczkami FisherPrice. Super tablica magnetyczna z postaciami - mamy taty, dzieci, dziadków, psa i kota, itp.
Także swietnie się bawi dziecinnym aparatem fotograficznym.
Fajnie się bawila zjeżdżalnią dla kulek Tomy (mieliśmy pożyczoną na miesiąc).
Fajnie się bawi malutkim wózeczkiem, większym gorzej ale to pewnie kwestia czasu. Rowerek trzykołowy to hit. :-) Krzesełko ze stolikiem i drewniane i z tworzywa też jest na topie. Sortery - ma ich 6, bo wszyscy prawie goście na rok jej poprzynosili - bawi się różnie. Niektóre to hit, niektóre leżą w kącie. Najlepiej sprawdzał się taki grający zółw (nie pamiętam firmy), ślimak FisherPrice i takie zwykłe wiadereczko FisherPrice.
Nie sprawdzily się trzy klocki Fisher Price takie do manipulowania. Leżaczek FisherPrice też nie bardzo i huśtawka też mało. Może dlatego, że mieliśmy taki mały wózeczek z tworzywa w którym przemieszczaliśmy ją po mieszkaniu.
Na razie jeszcze puzzle nam się nie sprawdzają - poza tymi drewnianymi misiami.
Książeczki, w których da się coś pomacać i poprzesuwać są super. A te do czytania są be.
A tak wogóle wydaje mi się, że dzieci też mniej lub bardziej lubią zabawki w zależności czym się z nimi bawi. Poza tym czasem czas zabawki musi dopiero nadejść. A w przypadku innycz czas ich już minął.
Z zabawek-nie zabawek uwielbia nasz komputer spod którego ciągle ją wyrzucam, telewizor, psztykanie w przyciski wieży, telefony komórkowe i stacjonarne i piloty.
Jako, że jestem z zawodu informatykiem i to jeszcze uczącym przedmiotów informatyczmych, to laptopika na urodziny jej nie kupię. Przekonalam się, że dzieci w wieku 5-7 lat są genialnymi informatykami. Niestety zatrzymują się w większości na tym etapie rozwoju dopóki ich życie nie zmusi do czegokolwiek innego w tym względzie. Czyli stają na genialnym instalowaniu gier z Internetu i graniu. A jak się nauczą czytać, to jeszcze bieganiu po forach, Facebookach, itp. I nic więcej im do życia nie potrzeba. Dlatego, jeśli nie chcecie mieć w przyszłości dzieci nieuków, co za tym pójdzie ograniczone intelektualnie, które nie mają czasu na nic poza tym, że włącza komputer, grają i latają po Internecie, to nie każcie im być genialnymi informatykami w wieku kilku lat i nie kupujcie im dziecinnych laptopików i nie sadzajcie dla świętego spokoju pod komputerem.
Pozdrawiam