Zaczęłam już wczoraj odp. na ten temat, ale piszę z doskoku, więc coś mi wypadło i nie dokończyłam.Kończę więc. My używamy pasty od 6 m-ca życia Majki. Ona od zawsze lubiła mycie (najpierw dziąseł) teraz zębów. Być może jest to kwestia przyzwyczajenia, bo do dawna używamy szczoteczek. 1 na palec, potem silikonowa, a od 2-3 miesięcy taka z włoskami (wszystkie 3 były w zestawie). Pasta owocowa (miętowego elmexu nie polubiła) taka dla maluchów od (chyba 0 lub 0,6 roku) do 6 lat. Myjemy tylko wieczorem przed snem a w ciągu dnia po posiłkach przemywamy wodą. Oprócz tego 2kropelki na dzień zymafluoru.
2 dolne jedynki są już imponujące a na górze 4 spuchnięte miejsca...w nocy pobudki, więc już się nie mogę doczekać kolejnych perełek...