• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zachcianki

reklama
Mój kochany mąż odrazu posprzątał ten bałagan,przytulił mnie i pojechał po makaron i jeszcze troszkę szpinakowej badźki zostało to powiedział,ze mi zrobi jeszcze raz, jak miałam ochotę to muszę zjeść i koniec.Dobre ma chłopak serduszko,nad biedną,pierdołowatą żonką sie zlitował ;) :laugh:
 
A u mnie sie coś zmieniło.Tak jak kiedyś uwielbiałam sos pomidorowy tak teraz sie nawet pomidorów nie tkne.Raz na tydzień robiłam pyszną lazagne a teraz mnie zupa pomidorowa nie wzrusza.Mam nadzieje że mi to minie :D
 
Ja mogę wszytskie przetwory pomidorowe jeść do bólu mniam:) nie smakują mi tylko same pomidory bo o tej porze roku niedobre są takie gruboskórne i bez smaku... Na kanapki zamiast pomidorka wole paprykę:)
 
Ja jestem pod wzgledem pomidorow Chora psychicznie ;) Szaleje za pomidorami i w sezonie pomidorowym potrafie zjesc ponad kilogram dziennie.Zima cierpie bo te plastikowe warzywa udajace pomidory niczym poza ksztaltem nie przypominaja mi mojego ulubionego warzywa :( Natomiast wszelkiego rodzaju przetwory z pomidorkow wcinam jak najbardziej mniam.Zdarza sie nawet ,ze jem chleb z koncentratem pomidorowym jak mam kryzys ;) :laugh:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry