Hej dziewczyny
postanowiłam zacząc nowy temat bo jest on dla mnie bardzo ważny...
Otóż jestem wegetarianką prawie od urodzenia, gdyz moja mama przestawiła się na wegetarianizm jak mialam ponad pół roku i nie chciałam juz ssać piersi. Także cała moja rodzina jest wegetariańska i każdą kolejną ciąże moja mama prowadziła juz na diecie bezmięsnej, a w sumie mam jeszcze 3 rodzenstwa(a jestem najstarsza). Mój najmołodszy braciszek ma 7 lat a moja mama rodziła go juz po 35 roku życia. Kazda z tych ciąż przeszla bez większych komplikacji, chociaż najmłodszy brat urodzil się w 36 tygodniu. ale przez całe najwcześniejsze lata byl okazem zdrowa i nadal tak jest
Pozostałam wegetarianką nawet po wyprowadzeniu się z domu parę lat temu, i jest to dla mnie normalna i codzienna dieta. Co więcej, staram się bardziej zwracać uwagę na to co jem, aby nie dopuścic do żadnych niedoborów. No i tak mi pozostało w ciąży...
No i teraz moje pytanie co sądzicie na temat ciąży wegetariańskiej??
Pytam bo często spotykam się raczej z nieprzychylnymi uwagami.... . Niektórzy uważają, że bez mięsa nie da się urodzic zdrowego dziecka.
boli mnie np. to, że szwagier mojego M. cały czas wiąże kazde moje dolegliwości z moja dietą i jak ostatnio poczułam się słabo w sklepie, że musiałam wyjść, bo było za gorąco to on stweirdził: 'o widzisz wychodzi Twoja dieta...jeszcze będziesz jadła mięsow ciąży, zobaczysz'.
A Wyniki mam w normie...
ok także czekam na Wasze obiektywne zdanie
