• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachciewajki :)

aduska - ja akurat jestem mięsożercą, ale też Cię popieram :-) jeżeli zapewniasz odpowiednią dawkę wszystkich składników odżywczych to absolutnie nie ma podstaw do zmiany diety, pewnie nawet byłoby to niewskazane bo organizm się przyzwyczaił, że nie jesz mięsa, ale tak jak napisała Meryan, nie możesz zrezygnować z nabiału, jajek itp.
 
reklama
ja jestem wegetarianką od lat 14stu i żyję i mam się dobrze ponadto :-) kiedyś irytowali mnie ludzie, którzy każde gorsze samopoczucie, nawet zapalenia pęcherza potrafili przypisać temu, że to dlatego że nie jem mięsa :sorry2: teraz mnie to śmieszy niemiłosiernie i tak jak któraś z Was napisała tacy ludzie nawet argumentów nie mają tylko zwalają wsio na taką dietę... konserwatyzm, zaściankowość, stereotypy i przede wszystkim głupota ludzka. a ta nie ma granic ;-)
w ciąży jest jeszcze trudniej, bo nie daj boże coś by szlo nie pomyśli i tak będzie że to nasza wina, bo brak mięsa... ale wege ciąża to żadna nowość i cieszy mnie że wielu ginów ma do tego pozytywne nastawienie :)
ja ryb też nie jem, choć przyznaję że w ciąży w okresie gwaltownego rozwoju Szkraba trochę w siebie powmuszałam, ale kończyło się najczęściej na wizycie w toalecie, więc odpuścilam ograniczając się do tabletek z dha
i mam nadzieję, że mojemu Małemu niczego nie brakuje :tak:

życzę Wam samych pomyślnych i radosnych ciążowych tygodni i mało upierdliwych ludzi wokół, którzy pojęcia nie mają o czym mówią byleby sobie pogadać o tym 'ale to jak mięsa nie jesz, to co ty jesz :eek:', co przyprawia mnie i nie tylko mnie wręcz o odruch wymiotny hihi

powodzenia dziewczyny :-)
 
cytrusik zgadzam sie z Toba w 200% :) nic dodac nic ujać... wiem jak bylo przed ciążą, a teraz w ciąży to juz wogole: 'jak to mozliwe ze nie jesz miesa...co Ty robisz swojemu dziecku??' i wegetarianizm w ciazy jest czasami traktowany conajmniej jak palenie papierosow lub picie alkoholu.bo przeciez szkodzi zdrowiu..:/ A ja tam wiem, Ze urodzę zdrowe dzieciątko i juz!!! :)
lori81 Kasia_B dzieki za wsparcie!!! :)
 
lody są pychota ale niestety jestem przeziębiona więc na razie nic z tego :wściekła/y:
ale dziś za to do kanapek do pracy kupiłam sobie ogórki małosolne, i tak mnie wzięło że na rynku kupiłam kg świeżych i dziś mi mama zaprawiła więc za tydzień będą pyszniuteńkie :-) a dziś jeszcze musiałam koniecznie zrobić sałatkę z tuńczyka mniam mniam zaraz będę ją konsumować.
 
Ogórki małosolne.... całkiem sobie o nic zapomniałam ! Musze kupic Najlepiej mi smakuja na kanapce razem z pomidorkiem malinowym sola i pieprzem Mniam mniam
 
a ja przez to leżenie jestem tak rozpieszczana....,że aż miło,,,a zarazem głupio,że wszyscy przy mnie skaczą.....
wczoraj...mój tata jeździł 50 km za miasto po truskawki i zrobił mi pierogi z truskawkami
dzisiaj moja mama zrobiła mój ulubiony barszczyk ze świeżej botwinki i cielęcinkę z żurawiną....
na kolacyjkę serwują sałatki....raj....,rano królewskie śniadanko....
kochani...bardzo mi pomagają.......bez nich nie dalibyśmy sobie rady...:-)

Kasiazar...ale narobiłaś mi smaku tymi ogórkami małosolnymi:-)
 
A ja dzisiaj byłam na obiadku u mamy. Były młode ziemniaczki z koperkiem i młoda kapustka.
Kasiazar, mi tez narobiłaś smaku tymi ogórkami :tak:
 
reklama
Wiecie, zanim zaszłam w ciążę tak wsuwałam ogórki kiszone że mój (pracuje zagranicą) podejrzewał że mam kogoś - głupek - niewiem czemu miałam ogromny apetyt, teraz też mam ale nie takie napady

A dziś (po drugiej kolacji) mam ochotę na naleśniki, ale wstyd bo nigdy mi nie wyszły i obejdę się smakiem bo wszyscy już śpią
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry