• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachciewajki :)

reklama
Ja wegetarianką nie jestem i raczej nigdy nią nie zostanę ;) Bo lubię mięso wszelkiego rodzaju a zwłaszcza dziczyznę :))) (tata myśliwy) Tez myślę że dieta wegetariańska nie wpływa niekorzystnie na ciążę i rozwoj maluszka... Trzeba jednak bardzij przywiązać wagę do produktów gdzie mozna znaleśc żelazo - bo w mięsie jest go duzo... Moja ginka też na ostatniej wizycie mówiła żeby jeść mięso... Narazie nie biorę dodatkowych witamin więc jest chyba dobrze :)
 
Ja także wegetarianką nie jestem. Na początku ciąży wogóle nie mogłam patrzec na mięso i go nie jadlam a wyniki miałam idealne. Więc moim zdaniem jeżeli jestem wegetarianka prawie od urodzenia to nie widze sensu zmienia tego teraz, bo mozesz sie zdrowo odrzywiać, dostarczac maleństwu to co potrzebe nie jedzac miesa. A co do ludzi to jezeli osadzaja ze kazde zle samopoczucie jest przez to ze sie nie je miesa to moze powinni poczytac troche na temat diety wegetarianskiej a potem niech mowia.
 
A ja mam ogromną ochotę na zrazy takie tradycyjne z ogórkiem kiszonym oraz przepyszny, które miałam okazję spróbować w restauracji z marchewką :happy2::happy2::happy2:

WOŁOWINY MI SIĘ CHCE!!!!!

A oprócz tego kwaśnego!!!!! Chyba pójdę zjeść cytrynę, bo nie mogę już wytrzymać :shocked2:
 
reklama
małamrowka - tez miałam taki kaprys z mc temu. Zrobiłam sobie , były przepyszne. W nocy wstałam i jadłam je zimne z lodówki . Ja zawsze do zrazików daje ogórek kiszony , cebulke i marchewke :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry