Nawet tak nie myśl! Na fakultetach z ginekologii i położnictwa móiono nam, że wiele kobiet ma tzw. niepłodność psychiczną. Profesor gin mówił że jego siostrzenica nie mogła przez 3 m-ce zajść w ciążę i poszła do jakiegoś gin, który jej powiedział że jest bezpłodna. Oczywiście dziewczyna się załamała i przez rok mimo współżycia nie zaszła w ciążę. Poproszono w końcu tego prof by ją zbadał. On zbadał i okazało się że dziewczyna nie ma żadnych przyczyn anatomiczno-fizjologicznych tej bezpłodn. Więc posłali ją na psychoterapię, by zrozumiała że jest płodna. No i oczywiście wtedy zaszła w ciążę.