reklama

zaczynam starania...

Mówicie, że faceci są lepsi?

Jak zawsze do kobity chodziłam, raz tylko poszłam do faceta ale już wcześniej pisałam jakie przeżycia.
Ale jakoś tak nieswojo się czuję u facetów....może jakaś wstydliwa jestem :angel: ;D
 
reklama
Witajcie z raniuchna:).a mnie jakos Agnezz baby :laugh:..Jutro juz jade- mam nadzieję-świetnego gin..i wiecie co?..Nie mogę się doczekac..tyle czekałam, zwlekałam by sie tam wybrac..Tyle nasłuchałam, ze tam b. przyjemnie.."nowiusko":) Zobaczymy.. ;)-Opowiem:)
 
Witajcie-Wrózbitki:)!
Jak tam Oliwka-śniła sie Dzidzia??:)
Jej wczoraj spotkałam kolezankę..urodziła niecałe 3 miesiace temu..Jakiego słodziutkiego ma chłopczyka!!!Mówie Wam-cudo 8)..wróciła do wagi..rodziła 20 min..bóle miała 4 godz(ale sądziła, ze są gorsze..a to takie ..b. parcie-opowiadała)..z tego wszystkiego mówi, ze szycie jest najnieprzyjemniejsze, ale wówczas trzyma się Dzidziusia przy piersi i nic i nikt inny wówczas nie obchodz!:)..Powiedziała, ze mogłaby rodzic już kolejne ::)..czyli-"nie taki diabeł straszny"..chyba co?:)
 
Ja się dzisiaj w końcu umówiłam do lekarza pierwszego kontaktu. Jak dobrze pójdzie to wezmę pierwszą dawkę szczepionki przeciwko WZW.
 
Ja sie nie szczepię..można tak?? :laugh:boję się strasznie igieł..mdleję na ich widok..Wiem wiem, poźniej jak juz będę..to ...co innego;)..no, chyba,z e jutro lekarz sam mnie wyśle na badania..:(..jak trza to trza >:(
 
Z tego co wiem to nie trzeba..jednak najwięcej zachorowań na żółtaczkę typu B jest właśnie w spzitalach (gdzie wszystko powinno być niby takie czyściutkie i sterylne). Stwierdziłam więc, że się zaszczepię, a co mi tam szkodzi.
Tym bardziej, ze mozna nawet zarazić się u fryzjera :(
Szczepionka ta, jak wyczytałam, została też uznana za pierwszy lek przeciwko nowotworowi - bo bardzo czestym powiklaniem po żółtaczce typu B jest nowotwór wątroby.

WYbór zatem należy do Ciebie :D
 
Hej dziewczyny! Wróciłam wczoraj z egzaminów ledwo żywa a tu okres najlepszy na przytulanko ;) a ja do tego  nie mam sił może dziś się trochę zregeneruję... ;) mam nadzieję. Cóż poczekamy, zobaczymy... Właśnie przed chwilą zażyłam pierwszą Luteinę - ale okropna w smaku! Fuj!!!! :P  Nie wiem jak przeżyję pozostałe 29 sztuk. :P Coś dziś mało we mnie optymizmu.. :-[  
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry