Ja zaczynam dochodzić do wniosku,że nie można zaplanować wszystkiego-chociaż przez moje 25 lat zycia z regóły tak było. Wszystko ostatnio staje na głowie... praca, kupno domu, o dzidzi nie wspomnę, bo to nie na zawołanie. Mam nadzieję, że zacznie się nam układać, bo nie lubię "bałaganu", ale życie "uporządkowane". Pozdrawiam bawcie sie dobrze