Ja tez tak myslalam przez dlugie lata ale ostatnio sama pokazala na co ja stac...ona jest podrzegana przez swoja rodzine bo mojego brata tam nie lubia. Wierzcie mi ja cale te lata myslalam ze to tylko jego wina ale ostatnio zobaczylam ze bylam w bledzie. Itu byl problem wszyscy obwinialismy tylko jego. Zona i jej rodzina polepszaja stosunki z bratem jak jest czas poza zimowy, czas kiedy sie sieje, kosi, wykopki robi bo maja role wiec brat tam pracuje. A jak przychodzi zima to sie wykopuje z domu. On jest pijakiem ale nigdy jej nie uderzyl, kase zawsze mial i oni tez bo mimo tego ze pije to ciagle ma jakies fuchy i dostaje calkiem dobra kase. Z Zuzia ma bardzo dobry kontakt
Ja sie z nia nigdy nie klucilam i nigdy nie mowilam ze cos zle zrobila, mamy dobry kontakt ale teraz wiem ze nie jest taka swieta za jaka ja mielismy caly czas