Ptyszul dzięki za informację:-), ale chyba na razie wstrzymam się jeszcze przed zagęszczaniem pokarmu, bo zauważyłam, że Kuba coraz mniej ulewa, myślę, że się to samo ureguluje! A mleczko z kleikiem ryżowym podaje mu na noc (i wcale dłużej nie śpi:-(), czytałam, że kaszki i kleiki ryżowe mają bardzo dużo wartości odżywczych, że po prostu są bardzo zdrowe i pożyteczne dla niemowlaków.
Milkshake ja karmię sztucznie, ale Kubuś po jedzonku jak sobie bekuśnie to też mu wypływa, to jest ten nadmiar pokarmu, który jest nad powietrzem, które dzidziuś się nałyka (po polskiemu napisałam, ale chyba wiadomo o co chodzi). Ale przyznam się, że nie słyszałam o czym takim jak "ciche ulewanie", czy to chodzi o to, że maluchom się uleje tak bez beknięcia? Jeśli tak to mojemu synkowi też się tak zdarza. Ale myślę, że przyczyną tego jest ruchliwość mojego synka... czasami tak macha rączkami i nóżkami, że zastanawiam się skąd on na to siły bierze? Myślę, że nie trzeba zagęszczać pokarmu, robi się tak czasami, żeby dzieci były dłużej syte.