reklama

Zagrajmy w skojarzenia !!!!!!!!!!!!!

reklama
smiech-jak mam byc powazna to dostaje napadu smiechu... ostatnio jak bylam w sadzie walczylam sama ze soba zeby nie wybuchnac smiechem-a akurat zeznawalam...i nawet jak se wyobraze wlasna matke w trumnie nie umiem sie opanowac-mam tak od malego :-D
 
wiesz w sadzie sie opanowalam.. bo sie wazyly losy mojej ammy...to musialam...ale wyszlam "na scene" i od razu pomyslalam ze zaraz wybuchne smiechem...az mi sie goraco zrobilo!!!
ale wiele razy dostawalam strasznego napadu i za chiny nie udawalo mi sie uspokoic :-D

katar :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry