napisałam mega długiego posta, i mi się skasował.... koszmar!!!!!!!!!!!
Więc w skrócie......
pysia pokazuj brzuszek.... czekamy!!!
Bafinka Twój już fajniuśki, tylko czekać jak wyskoczy
lazurowe_wybrzeże a ty juz po lekarzu? i jak? wszystko ok?
LILITH jestem kochana, tylko ostatnio brakuje mi mocy na odpisywanie, ale cały czas czytam... ale postaram sie poprwaić.
Kwiatuszeq... odpoczywaj słonko..... ale nie zapominaj o niezobowiązującym przytulaniem dla przyjemności... może coś się przytrafi... tak "niechcący" trzymam...
Anecia... ależ masz przystojnego tego kawalera.... kochany!!!! Już niedługo będzie śmigał... śliczniutki. Wrzucaj częściej zdjęcia...
Agusia, nie martw się, ja też miałam torbiel... ponoc nie przeszkadza w ciąży... na pewno wyleczysz i będzie można się zacząć spokojnie starać.... powodzienia. Głowa do góry
A co u mnie.... wciąż niedowierzam, choć czasami jak mnie zemdli to już bardzie, a najbardziej rano jak cycyki twarde i bolą. Dziś (głuptas ze mnie) poszłam zrobić znów betę.... dzisiejszy wynik to 10 154 nIU/ml więc chyba dobrze........... przynajmniej mnie po9cieszyło, bo od ostatniego pomiaru wychodzi, ze przyrost dzienny ponad 180%.... Ściskam każdą z osobna... Cały czas z Wami jestem.............