hej mam kłopot i nie wiem co myślecwiec pisze moze wy mi doradzicie. 12,11 (13dc) byłam u gina i mój pęcherzyk miał 20mm potem nie miałam jak do niego iść więc nie wiem czy owulka była ale domniemam że była skoro pęcherzyk tak urusł gin mi mówił ze owu powinnam miec15,11 (16dc) od tamtej pory wmawia,łam sobie różne rzeczy zresztą pisałam o tym.. i teraz mówi problem w sobote (23dc) zaczeły mnie boleć piersi i wystąpiło brązowe plamienie zdziwiłam się bo ja mam pco i nie mam cykli krótszych niż 30 dni.. w niedzielę miałam jeszcze słabe plamienie i 3 malutkie brązowe skrzepy i strasznie zaczał boleć mnie podbrzusze popołudniu i jeszcze dziś rano takie kłucie ciągnięcie...wyczytałam ze to objawy inplantacji zarodka tylko że nie powinno być skrzepów ani bólu i teraz nie wiem co myśleć... bo skrzepy i bule to może być poronienie ale ja już w ogóle nie krwawie.... mam w domu luteine więc biorę rano i wieczorem myślałam zeby iść do gina ale nie wiem czy to ma sens bo nawet jakbyto był początk ciązy to i tak jeszcze tam nic nie widać na test też za wczesnie 29dc bede mieć w sobotę i wtedy chce testować co wy radzicie?