Wiecie co, ja to Wam zazdroszczę tych zakupów... a dlaczego? poniewaz ja nic wogóle nie kupiłam jeszcze, mam tylko parę ubranek od koleżanki.. Dlaczego nic nie kupiłam choć zostało mi tylko 7 tygodni? Jest taki przesąd,żeby nie zapeszyć-lepiej nie kupować, dopiero jak dziecko się urodzi.. Jedni wierzą, inni nie przejmują się. I wcale nie piszę, żeby Was postraszyć, bo to tylko taki przesąd. Ja osobiście w przesądy nie wierzę, nie sprzeciwiam się im jednak i jak to mówią "dmuchać na zimne". Poza tym i moja mama i mąż i jego siostra są tego samego zdania, więc otaczają mnie ludzie którzy "dmuchają na zimne" i tak się to wszystko odwleka. Mama mówi, że się potem kupi, albo ona albo maż, a ja bym chciała być przy tych zakupach, a nie tylko patrzeć co mi inni dla Dzidzi kupili...
Dziś widziałam takie ładne kocyki!
Mąż wspomniał coś że wybierzemy się niedługo do sklepów, popatrzymy na łóżeczka,może uda się kupić też jakieś ubranko, coś na wyprawkę.... bo ja bym juz chciała chociaż tak powoli kompletować, kto wie kiedy trafię do szpitala?