reklama

Zakupowe szaleństwo

reklama
U nas też rozpiździel w C&A, w H&M zresztą też, do którego bym nie weszła. Ja niezmiennie uwielbiam Orsay, choć ostatnio podpadł, bo mały wybór koszul, i nie mam w czym do pracy chodzić.
 
ja kiedys uwielbialam tam kupowac jeansy...a teraz to chamy gowno robia...bez rewelacji!!!!! jeszcze jakies dwa lata temu tak...moze wiecej jak widzialam jensy na miescie fajne to biegiem lecialam prosto w dupe zajzec zeby zobaczycv co na metce napisane-i telly weijl-... a teraz zapomnij armani.... :-D
 
pati rozesmialam sie, bo wczoraj w parku obczailam dupe jednej 30 letniej okolo blondynce, no i sprawdza sie co mowisz. jeansy sie wyroznialy. jedyne co, to nie armani, tylko dolce ;)
mnie tez wkurzaja ceny jeansow, nie wyobrazam sibie dac ponad 100 euro, a najczesciej kupuje GAP - ok;70-75 euro
na dodatek maja akurat rozmiarowke ze mi ok, nie musze skracac o 10cm ze az traci fason, uwielbiam gapa
raz sie skusilam na diesel ale cena eeee... a dieselow tez bym chetnie miala cala szafe
a najwiekszy dobytek to jedna para DOLCE ktora kosztowala... 40 zlotych :) polski lumpeksowy lup sprzed lat! hehee nosze do dzis bo akurat prosty kroj ciemny niebieski klasyka ponadczasowa
tutaj niestety nie ma lumpkow nad czym ubolewam bo uwielbialam szperac
chodzilam kiedys do znajomej mamy na rozladowanie towaru... przed wystawieniem cen i otwarciem sklepu... nie mowie wam co lapalam wtedy ... m. in; te jeansy i torebke diora...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry