reklama

Zakupowe szaleństwo!

reklama
w sumie nie wiem czy ten rozek wogule jest potrzebny w szpitalu , bo na wyjscie chyba spiworek wezme ,

a tak mi sie zdaje i rozek i spiworek to juz przesada
przynajmiej na tutejsze tempeatury:confused: :confused:


lezaczka narazie nie kupuje

kupie jak sie synek urodzi i juz troche sie nim nacieszymy noszac na rekach:-) :-) :-) , bo chociaz wiem ze nie pownno sie nosic dzieciaczka dlugo na rekach napewno sie nie powstrzymam;-) ;-)
 
pewnie teraz to tak wszystkie sobie myślimy że dzieci nie będziemy rozpieszczać, nosić na rączkach, uczyć zasypiać we własnym łóżku itd...:tak: a znając życie będzie wszystko na odwrót:laugh2:

też zastanawiam się nad leżaczkiem ale mamy fotelik od mutsy (nadal czekam na telefon ze sklepu:wściekła/y: ) który rozkłada się na płasko i w sumie może robic za leżaczek:confused:
 
pewnie teraz to tak wszystkie sobie myślimy że dzieci nie będziemy rozpieszczać, nosić na rączkach, uczyć zasypiać we własnym łóżku itd...:tak: a znając życie będzie wszystko na odwrót:laugh2:

też zastanawiam się nad leżaczkiem ale mamy fotelik od mutsy (nadal czekam na telefon ze sklepu:wściekła/y: ) który rozkłada się na płasko i w sumie może robic za leżaczek:confused:


dokładnie :tak:
Tobie już leżaczek jest zbędny ;-)
 
Roksi23 no to w sklepie sobie w kulki lecą !!

Jeśli o rożek chodzi to jak byłam oglądac naszą porodówkę to widziałam, że dzieci leżały w tych plastikowych "wózeczkach" albo w prywatnych rożkach albo owinięte w "służbowe" (w zasadzie to jakieś takie chusty były). Ja kupiłam rożek to być może go wezmę ale jeszcze nie wiem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry