reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
moje dziecko to będzie chyba jakieś głupie, bo tych wszystkich uczących zabawek o których piszecie nie ma i raczej mieć nie będzie
Natuś,to nie zabawki uczą dzieci,tylko my,rodzice:).Moi synowie nie mieli takich "cudów",bo ich po prostu wtedy nie było.Owszem,Maksio dostał w spadku po koleżance "centrum zabawowe"FP,prekursora dzisiejszej maty edukacyjnej.Szczerze mówiąc,to bardziej mi sie podobało,niż to,co jest teraz do kupienia.To była taka solidna metalowa poprzeczka na nóżkach,na niej lusterko wisiało,jakas grzechotka chyba i takie uchwyty,za które sie podciągał- na macie tego już dziecko nie zrobi,bo pałąki giętkie.No i mimo tych "niedostatków" obaj świetnie sie rozwijali,pięknie i szybko mówili,czytali jak mieli 3 latka .Były książeczki,klocki,kredki ,farby i plastelina,różne "muzyczne" zabawki,grzebanie sie w piasku,wyprawy do lasu i nad wodę...Zabawki" edukacyjne" same w sobie nic nie dadzą,gdy rodzic sie nie zajmuje.Oczywiscie nie twierdzę,że te z nas,co je mają,nie zajmują się swoimi dziećmi:)))- juz na tyle sie znamy,nie?:)))
 
reklama
Cass a jakie pianinko macie? Ja wlasnie zastanawiam sie nad kupnem jakiegos fajnego, a nie chinskiego badziewia w ktorym trzeba glosnik zaklejac, bo sie okropnie drze.
Natolin fajna zabawka jest butelka z jakimis nasionami w srodku. Moj syn nawet pusta lubil, bo halas robila. Papucie tez byly na topie. I tak jak napisala Happybeti to rodzice ucza a nie zabawki.
 
mlutka, zalezy czy maly lubi mate, u nas wlasnie odkrywana jest mata z pozyzcji brzuszka, tzn wszystko co tam odstaje jest super, trzeba pociagac posmakowac, przeturlac sie zeby dostac, zawsze mozesz sprzedac ta co dostaliscie i kupic cos uzywanego, ja tak zrobilam, dostalam mate nowa od znjaomych z pracy i mi sie nie spodobala, sprzedalam i w tej cenie kupilam wlansie uzywana tiny love

mala mi a moze bajki/ ksiazeczki edykacyjne/ zawsze bedzie taka trwalasz pamiatka a na pewno sie przydadza


Dzięki, chyba właśnie tak zrobię :-)
 
Super jest ta mata. Też chciałam taką kupić ale dostaliśmy od teściów taką beznadziejną Canpola. Tragia. Lipne kolory, lipne zabawki. Na środku maty, tam gdzie dziecko ma leżeć jest miś który ma wypukły nos. To chyba niezbyt fajnie jak w plecki takie coś uciska :wściekła/y: Zła jestem bo jak chcieli matę kupić to mogli trochę bardziej się wysilić. Mogli spytać jaką chcemy.
Nie wiem czy jest sens teraz kupować nową. Jak myślicie?
malutka, moja córa właśnie niedawno stwierdziła że leżenie na macie nie jest ogromną karą, więc stwierdziliśmy że kupimy jej jakąś która jeszcze bardziej ją zaciekawi. może nawet polubi leżenie na brzuszku i spróbuje przewracanek... więc my ryzyk fizyk kupiliśmy:-)teraz mamy z fisioprajsa ale ona jest wąska więc dużo ruchu Miśka nie ma - szukaliśmy szerszej i z większą liczbą bajerów:tak:
 
ja to sie ciesze ze kupiłam mate uzywana za grosze bo mała zwyczajnie ma ja gdzies. Jak sie nie przemieszczała toduzo fajniej sie bawiła na moim łózku w sród wszystkich swoich grzechotek. A mate schowałam. Karuzelki tez moja nie miała za to akwarium sie sprawdziło i sprawdza do teraz a małą jak ja wkłądam wieczorem do łózeczka przykrywam kocykiem i jak usłyszy konkretna kołysanke to 5 sekund i spi.
 
moje dziecko to będzie chyba jakieś głupie, bo tych wszystkich uczących zabawek o których piszecie nie ma i raczej mieć nie będzie

Natolin no co Ty? przecież nikt nie napisał że dziecko nie mające takiej zabawki będzie głupsze. Ja Filipowi kupiłam z tych zabawek jedynie ślimaka, resztę dostał w prezencie albo dostał w "spadku". I tak jak napisały dziewczyny to my jesteśmy inspiracją dla naszych dzieci.To my dajemy mu możliwości poznawania świata i żaden miś uczniaczek czy garnuszek na klocuszek czy uczona słuchawka itd nie zastąpią nas. Moja siostrzenica przez długi czas wolała bawić się np pustą butelką po wodzie mineralnej, albo papierkiem który miętosiła w rączkach. Jak my byłśmy małe nie było takich wynalazków i jakoś nie uważam żeby któraś z nas była głupia.
 
dzięki dziewczyny!!! :-***
tzn napisałam to trochę na przekór, bo u nas nie jest tak, że nas kompletnie na to nie stać czy coś, tylko po prostu trochę właśnie dziwi mnie, że wszystko niby jest takie edukacyjne(mój mąż zawsze się nabija jak mówię o macie edukacyjnej;) ) i uczące. jakoś tak jak piszecie, my tego nie mieliśmy, a nie wydaje mi się, żebyśmy były jakimś głupim pokoleniem. moja mama najchętniej by wszystko pokupowała Piotrusiowi i zapewne w głębi serca (choć tego nie powie) dziwi się, że ja mu więcej rzeczy nie kupuję, ale po prostu jakoś wydaje mi się to zbędne i tylko czasem jak czytam co Wy macie to sobie myślę, że może moje dziecko będzie bardziej ograniczone przeze mnie.
 
Natolin Laura też nie ma dużo zabawek edukacyjnych (matę, kostkę i misiaczka przytulaczka). Chcę jeszcze jakieś pianinko kupić, ale to może po chrzcinach jak kasa będzie :)
 
Amelka ma matę najzwyklejszą,choc brat chciał dac po Kalince z "bajerami",ale mysmy nie chcieli.Dostała huśtawkę FP i karuzelkę.Na pewno kupię jej ,jak juz będzie troszkę starsza,sorter do klocków,piramidkę i "kubek w kubek",jakies klocki,niekoniecznie Duplo,bo te zwykłe drewniane o wiele lepiej rozwijają koordynację i precyzję.Myślę tez o zwykłych cymbałakch,żeby odkrywała "tworzenie muzyki".Kalinka ma te wszystkie zabawki,bo dziadkowie ją zasypują nimi,to jak zobaczę,że Amelce się podobają i chce sie nimi bawić,wtedy kupię:),bo nie zawsze się trafi w upodobania albo wiek dziecka.
 
reklama
Franek też ma matę zwykłą i "w spadku" po Kubie. Z edukacyjnych też niewiele ma. Ostatnio polubił swoją łyżeczkę :-)
Teraz chcę kupić mu taki pchacz z dodatkowymi bajerami(firma v-tech-czyli też dobra). U mnie pod blokiem w lumpie kobieta sprzedaje-nowy,w kartonie. Tylko zastanawiam się,czy cena 45 zł jest w jakiś sposób atrakcyjna. Na allegro niestety nie znalazłam takiego... Podoba mi się,bo posłuży mu na dłużej.

O,znalazłam. Niby taniej,ale zobaczymy,jak aukcja się rozwinie...
http://allegro.pl/pchacz-v-tech-stan-bardzo-dobry-i1516089267.html
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry