reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Malutka, ja najpierw kupilam matę z FP taką wąską ale się nie sprawdziła więc sprzedałam na allegro i kupiłam nową :-)
Natolin, nie będzie głupie, kiedyś tych wszystkich zabawek nie było i też było ok. Moja najlepiej się bawi ze mną, bez żadnych zabawek, wystarczy pielucha tetrowa i wydurniająca się matka ;-)


U nas często można dostać niedrogo takie zabawki w komisach :-)
 
reklama
Paffcio dopiero niedawno zainteresowal sie mata i potrafi na niej spedzic pol godziny (oczywiscie wlasnie w moim badz taty towarzystwie). Gdybym nie miala maty, to bawilibysmy sie czymkolwiek innym. Tak jak napisalyscie-to nie mata, firanka, czy butelka z piaskiem uczy, tylko rodzice.
 
My nasze dwie zabawki FP dostalismy w prezencie. Nie mamy żadnej maty. Nie mamy krzesełka do karmienia. Nie mamy leżaczka-bujaczka. I też jest gites. Bawimy się na sto dwa ;-)
 
Krzesłka moja tez nie ma i narazie nie kupuje. Co do lezaczka nie załuje ale było zywane choc nie wiem kiedy bo nie było sladó uzwania hiih. Dzis moje dziecko najlepiej zajeło sie zabawa pusta butelka po coli. Jak ja pukałam w nia to ona tez i smiała sie na cały regulator ze robi tak samo jak mamusia. I tak godzinka zleciała.
 
Patryk ma sporo zabawek ale to dlatego że dostaje je przy kazde możliwej okazji od rodziny i znajomych. Część zabawek chowamy i bawi się tak naprawde kilkoma grzechotkami i gryzaczkami. Te bardziej wypasione rzeczy jak mata, bujaczek czy krzesełko mamy w spadku, wiec fajnie że są ale jakby nie było to też by nie było tragedii ;-) A i tak najlepszą zabawką są puste butelki po wodzie mineralnej, ma już cały zestaw od najmniejszej 0,33 do takiej dużej 1,5 l. :-D a nakrętka idealnie sprawdza się do gryzienia na obolałe dziąsełka hehe :tak:
 
my mamy w spadku 3 maty i leżaczek- bujaczek, ale jak tylko Zu nań ląduje, to zaraz ryk i płacz, jakby to było za karę. Bawić sie lubi jedną grzechotką- fioletową żyrafą, inne to tak spojrzy i ma w nosie. A i tak najbardziej lubi chodzić na rękach i oglądać świat. Dziś nawet na spacerze byłyśmy na rączkach :D bo w wózku ryczała potwornie.
Nie stać mnie na drogie zabawki. Poza tym moja Zu i tak woli jak ją łaskoczę, albo daję do pogryzienia szczoteczkę na palcu, niż leżeć i bawić się jakimiś super hiper fulwypasami.
Z super hiper wypasów to mamy tylko nosidełko. I jestem nim zachwycona. Odciąża plecy, bardzo wygodnie i szybko się je nakłada, dzidzi w nim też wygodnie, jest lekkie, przewiewne, z dobrych tkanin i jak twierdzi producent- do 2,5 roku życia.
o, mam dokładnie takie, czerwone
Nosidełka BabyBjorn - nosidełko Comfort NOWOŚĆ roku 2010 !!! SCARLET - big-shop.pl Karolina Karasińska
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry