reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A ja czekam na maclarena :) I znów mi się poszczęściło bo od kumpeli dostane po jej synku. Zobaczymy jak sie tym jeździ i ewentualnie kupimy na nastepne lato jesli ten bedzie mocno użytkowany. Teraz jeździmy mutsy i niby ok ale gdzieś na szybko to strasznie koromysłowaty jest. I wpadłąm na pomysł żeby kupić Frankowi kask do nauki chodzenia :) Zwariowałam chyba :)
A dadów nie kupiłam bo nie było już :(
 
reklama
Natolin ja w maclarenach zakochana od samego początku jestem...ale na nasze chodniki na poczatek kupilismy mutsy z uwagi na kółka, teraz jednak Franek już kawał chłopa jest i mysle że do jesienie włącznie w tym mutsy to max bo głowa o bude bedzie zahaczał, poza tym w zimie to sie do sanek przesiadziemy wiec na wiosne coś by sie przydało wiekszego i bardziej zwinnego. Myslałam zeby kupic teraz tylko nówka to hmmm kupa kasy ale kumelpa ma do oddania wiec biore od niej i zobaczymy w jakim stanie itd. Nie jest to mój ukochany model XLR tylko Quest ale jak daja to wybrzydzać nie bede :) A jaki Ty masz?
 
U mnie koleżanka przyjechała teraz ze stanów ze spacerówką z maclarena i dostaje szału... Na krzywych chodnikach w moim mieście praktycznie nie da się jeździć. Plus za to, że jest poręczny, lekki i fajnie się składa, pod pachę go można wziąć. Ale te koła...
Ja nadal jeżdżę tym wózkiem który mam od początku, jest duży mega ciężki ale koła ma pompowane i gdy amortyzatory, które sprawiają, że po dziurach, krawężnikach jeździ się bez problemu, Adaś nawet tego nie czuje.
Ale i tak szukam jakiegoś drugiego lekkiego na lato...
 
kurcze zbieram się do zakupu tych pieluszek dada, ale sparzyłam się przy 1 bo Patryk miał zaczerwienioną skóre :( piszecie że się poprawiła jakość więc może się skusze, napewno cena zachęca, szkoda tylko że nie ma takich próbek jak w rossmanie :/ A babydream po tym jak zachwalałyście do tej pory używam i bardzo mi pasują :)

lolisza, co do kasku to ja mam takie mieszane uczucia, jakiś miesiąc temu była u mnie koleżanka z 10 miesięcznym synkiem i właśnie mieli taki kask, no fajnie to wygląda, dobrze zrobione i estetyczne ale strasznie się dziecku w tym poci główka, mimo że są w tym dziurki a ona tylko na chwile mu to zakłada. Tak sobie myśle że tyle pokoleń bez tego się wychowało że to taki dodatkowy gadżet, chociaż może na sam początek daje troszke spokoju dla rodziców ;)

ja na maclarena czekam aż bratanica z niego wyrośnie :)
 
A my mamy caly czas ten sam wozek i narazie nie zamierzamy zmieniac.:)ja chcialam kupic jakis lekki w obawie,ze w samolocie bedzie problem a ze poszlo latwo i sprawnie to juz nie potrzebuje nowego.
 
aniawa, co prawda ja nie lolisza ;-) ale ta moja koleżanka zakłada synkowi jak są w jakimś nowym miejscu,w mieszkaniu. właśnie jak mnie odwiedzili i mały obija się troszke o meble, szczególnie te niskie. Tak jak pisałam wcześniej mam mieszane uczucia co do tego, szczególnie jak po 10 min zobaczyłam mega spoconą główke jakby spod prysznica wyszedł, ale słodko w kasku wyglądał ;-)
 
Haha, wyobraziłam sobie właśnie jak taki dzieć wygląda w kasku. Malutki ufoludek... :D
W życiu mi to do głowy nie przyszło. Wiem, że dzieci się przewracają, obijają gdy uczą się chodzić, ale tak źle chyba nie będzie, żeby kask zakładać. Przynajmniej mam taką nadzieję...
 
reklama
Nice a nie możecie wymienić na 5?

No właśnie tak potem z teściem na to wpadliśmy i pojechał i wymienił 2 paczki na piątkę.

Happy - o kurcze, mój to by się nie zmieścił na 2. Z trójki jak przechodziliśmy to już go cisnęła i mu się ślaczki robiły na skórze mocno odciśnięte i wtedy już przeszłam na większy rozmiar.

Roxannka - no to powiem Ci że kupiłam te nowe Dada i są duuużo lepsze od tych starych - jestem z nich zadowolona, chyba nawet ciut bardziej mi kształt odpowiada niż Rossmannowskie. A z tych wcześniejszych Dada nie byłam zadowolona i tylko raz kupiłam.

Ja też jeżdże na razie spacerówką od 'wózkowego' zestawu kupionego na początku. Mamy Mutsy i jest git - duże pompowane koła świetnie sprawdzają się na nierównościach. Też jakoś nie wyobrażam sobie tych małych kółeczek na dziurawym chodniku. Tyle że wadą są rozmiary i waga- pół bagażnika nam zajmuje. Ale na razie dajemy radę. Może kiedyś kupimy taką spacerówkę parasolkę właśnie na wyjazdy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry