dawidowe
Fanka BB :)
a co do klocków to moja jest zadowolona z tych są miekkie ale ugryźć ich nie można.I dodatkowo ładnie pachną
a co piankowych piłeczke to moja wczoraj pokryzła piankowąpiłeczke hello kity i to zezłości że sobie poszłam do ubikacji i jej nie wziełam jak rączkiwyciągała.
a co piankowych piłeczke to moja wczoraj pokryzła piankowąpiłeczke hello kity i to zezłości że sobie poszłam do ubikacji i jej nie wziełam jak rączkiwyciągała.
Ostatnia edycja:
Klocki interesują go na chwilę. Najlepsze jest burzenie. Super zabawką są samochody, zwłaszcza te duże. Jak go posadzimy na jeżdziku, to siedzi dopóki ktoś go wozi (sam jeszcze nie dosięga nóżkami na tyle, by się odepchnąć). Wszystko mi rozwala i rozkłada na części. Coś mi się wydaje, że w tej kwestii wdał się w tatusia. Na mikołaja dostanie Mulę-kolejkę (labirynt z koralikami) i naczynka z Ikei (zieloną żabkę), bo potłukł mi wszystkie miski i kubeczki z melaminy. Nie wiem co na gwiazdkę. Do tego jeszcze nie doszłam. Klocki ma i drewniane i plastikowe, więc odpadają (piankowych na pewno nie będę kupowała). Wielkie i małe samochody też ma. Nie mam pojęcia co mu kupimy :-( Może sanki z rączką do pchania, bo i tak chciałam mu je kupić (chyba że wcześniej chrzestny się z nimi zapowie) :-) Dla odmiany wiem co kupię na wielkanoc, o ile młody będzie odpowiedniego wzrostu 

Dostał taką jedną małą i średnią, małą trzeba był zabrać bo odrazu zęby wbija a ta większa jakoś się uchowała, no ale trzeba obserwować
On to wogóle wszystko żerny jest, książki, gazety, nawet poręcz od wózka zjada
czekam kiedy ten etap przejdzie bo musze ciągle patrzeć czy czegoś akurat nie konsumuje 