reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Amelka lubi mówiące zabawki,pod warunkiem,że to jest lala:-D.Teraz własnie męczy jedną- ona ją traktuje jak...nie wiem...drugie dziecko w domu?dla niej to dzidzia,która do niej gada.
 
reklama
Happy powiem Ci, że szybko bo moja chrześnica ma 4 lata i dopiero teraz w ten sposób lalką się zajmuje.
Oliwia co najwyżej powozi przez chwilę w wózku, położy spać, albo wyrzuci z wózka i wsadzi tam misia.
Dziś jej kupiłam na Mikołaja Misia z funkcją zasypiania, zobaczymy ja jego traktować będzie. Na razie siedzi w szafie (miś) i czeka na 6 grudnia.
 
A mojej niuni murzynek, dostałnawet zaszczyt przykrywania ukochanym kocykiem, je z nią, pije i się bawi. Ona wszystko co je to daje jemu, picie też, wszelakie leki i inhalacje. Czapke też mu zakłądała do domu chyba aby bidula się nie przeziębił. Wefekcie jest brudnu po jednym dniu gorzej niż sliniak nie prany przez tydzień. Juz nie mam siły go czyscić. Tylko on dostaje zaszczytu nazywania "lala". Nene już od jakiegoś czasu nie jest.
 
A ja na Mikolaja chyba kupie Pawlowi cymbałki. W zlobku wykazywal nimi wielkie zainteresowanie.

Pawel ma swojego ukochanego zajaczka. Tuli go, tarmosi, lazi z nim i zasypia. W ogole lubi wszystkie pluszaki, a ma ich kilka.

Grajaco-naciskane zabawki tez sa w deche.
 
Ostatnia edycja:
U nas "ukochaniec" to miś Abdullach.Na temat jego czystości... hm... spuśćmy zasłonę milczenia:no::eek:.Musze prać go "ukradkiem",bo nawet w dzień,jak zostanie w łóżeczku,to płacze,żebym jej go dała.ale on jest do tulenia,noszenia i obśliniania,a do zabawy to jednak lale.
Prawdę mówiąc,to chciałam uniknąc takiej sytuacji i od początku dostawała dwie przytulanki na zmianę- misia i królika-szmatka.Wybrała misia,królik jej nie interesuje.
 
Patryk wogóle nie ma przytulanki tzn ma kilka ale wcale nie służą do przytulania albo usypiania :no2: Od początku leżały w łóżeczku albo w wózku, podkładaliśmy mu do spania, ale on je gdzieś wyrzucał na koniec łóżeczka albo wogóle poza łóżeczko :shocked2: Za to lubi jak robimy mu jakieś przedstawienie z pluszakami w roli głównej, albo jak poprostu ruszamy pluszakiem i udajemy że coś mówi naszym zmienionym głosem ;-) Może jak bedzie większy to przygarnie jakąś maskotke jako swoją ulubioną :rolleyes2:
 
Roxi Ja też may obawy że kocyk i murzynek mogą się rozlecieć. Jeszcze pamiętam jak podczas spacerów mówiłaś o tych wstręnych lalach w ikei a ja nawet nie wiedziałam jak wyglądają. I teraz wiem dokładnie bo czasem córka daje mi jego rączke do pocokania, całowania itp. :dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry