reklama

Zakupy lipcowek

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 902
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Makota jak to "przegrzeją Ci dziecko"? Przecież to Ty ubierasz dziecko i Ty się nim zajmujesz - ewentualnie Ty możesz przegrzać dziecko:-p Do szpitala zabierz to, w czym dziecku będzie najwygodniej i z czego najłatwiej będzie Ci go rozebrać. Tzn jak masz bodziaki kopertowe/rozpinane po całości - jak nie to normalne, pajacyki, śpioszki, skarpetki i czapeczki bawełniane i tyle. Najlepiej wziąć 3-4szt bodziaków, i tyle pajacyków+śpioszków. W domu przygotuj mężowi torbę/półkę pt."ubrania dla dziecka rozmiar szpitalny" i pokaż mu ją i powiedz, że jeśli będzie musiał coś donieść z domu, to będzie to na tej półce właśnie.. Pokaż mu też gdzie jest proszek lub płyn do prania i pokaż na jakim programie pierzesz ubranka dziecięce - jeśli pobyt w szpitalu się wydłuży (odpukać), to będzie wiedział jak uprać ubranka.

już mam naklejoną taką karteczkę :-D pokazałam jak uprać i co zabrać :-D

Pola - no to faktycznie dziwna pralka :-D
 
reklama
Przypomniała mi sie zabawna historia. Gdy urodziłam Zuzię i byłyśmy w szpitalu to po pewnym czasie skończyły nam sie bodziaki. Poprosiłam wiec męża zeby zabrał je do domu i wypral. W międzyczasie dzwoni do mnie i mówi ze jakaś dziwna ta pralka bo w ogóle nic sie nie pieni. Okazało sie ze zapomniał wsypać proszek :) :) :)


buahahaha Pola to nasi mężowie mogą sobie podać rękę. Ja tez spędziłam ponad tydzień w szpitalu no i mojemu się nazbierało prania. Mówię Mu, ze jak będzie robił, żeby zadzwonił to powiem co i jak. Na następny dzień przyjeżdża dumny, że SAM zrobił pranie, powiesił i to bez mojej pomocy, ale coś mi nie pasowało....i pytam się, a który proszek i ile wsypałeś? A On " o k***a, nie wsypałem proszku!!!"
 
No właśnie faceci....Mój ma tak z gotowaniem. Najbardziej skomplikowany przepis ok, zrobi, kropka w kropkę jak napisane ( problem jest tylko z określeniem "szczypta") ale ziemniaki ugotować...... Tu juz gorzej, bo przepisu nie ma...Ile wody ,ile soli,jak długo....tzn. ugotuje ale nie gwarantuje ,że dadzą się zjeść:-)

No i z tego rozbawienia zapomniałam o najważniejszym pytaniu. Podawałyście linki do sprzedawców Allegro, takich sprawdzonych..Czy kupowałyście tam też pieluchy tetrowe? Stwierdziłam ,że już czas i trzeba zamówić a nie chcę żeby sitko z nich było. Wolę takie grubsze bo fajnie się w nie wyciera maluchy po kąpieli...
 
Ostatnia edycja:
No właśnie faceci....Mój ma tak z gotowaniem. Najbardziej skomplikowany przepis ok, zrobi, kropka w kropkę jak napisane ( problem jest tylko z określeniem "szczypta") ale ziemniaki ugotować...... Tu juz gorzej, bo przepisu nie ma...Ile wody ,ile soli,jak długo....tzn. ugotuje ale nie gwarantuje ,że dadzą się zjeść:-)

No i z tego rozbawienia zapomniałam o najważniejszym pytaniu. Podawałyście linki do sprzedawców Allegro, takich sprawdzonych..Czy kupowałyście tam też pieluchy tetrowe? Stwierdziłam ,że już czas i trzeba zamówić a nie chcę żeby sitko z nich było. Wolę takie grubsze bo fajnie się w nie wyciera maluchy po kąpieli...

ja gdzies kiedys podawalam linka do pieluch tetrowych, dosyc grube sa te co kupilam
 
A ja spisalam CHYBA wszystko na kartce... Jutro jade do hurtowni po wozek, fotelik, materac, pieluchy, butelki, smoczki, laktator, wanienka,... Itd. No i oprocz akcesoriow jeszcze ubranka na pierwsze dni. Ciekawe ile zaoszczedzonych pieniedzy wydamy z chlopakiem :D pewnie nam szczena opadnie... Mam nadzieje ze zmieszcze sie w 5 tysiacach haha ;)
Koles podobno przy duzych zakupach ma dac rabat... Ciekawe jaki...
 
Dzięki dziewczyny za pomoc, bo niby dziecko mam, ale kompletnie nie wiem jak to będzie z ubraniem malucha lipcowego zaraz po urodzeniu, ja to raczej z tych matek wyluzowanych i nie przegrzewających i boję się że przegnę w stronę zbyt lekkiego ubierania.

Ale wszystko wyjdzie w praniu, przygotuję sobie wszystkiego po kilka sztuk i będę próbować w zależności od pogody.
Jagódka, świetny pomysł z tą osobną półką/torbą żeby mężowi wszystko przygotować żeby dowiózł w razie czego, mój do tej pory nie kojarzy podstawowych faktów związanych np z nazwami odzieży niemowlęcej... Masakra! Mam wrażenie, że jak mu mówię co i jak to on w ogóle tego nie rejestruje, jakbym mówiła po chińsku! Na szczęście pranie potrafi zrobić :confused::-D

Widzę że niektóre z was to mocno już zaawansowane w temacie wyprawki, ja niby dużo rzeczy mam, ale chyba muszę zrobić sobie listę co dokupić, zwłaszcza apteczne, pampki, podkłady, kosmetyki, trochę tetry, bo z poprzednich tylko część nadaje się do użycia. Tak powoli dociera do mnie że niby jeszcze dużo czasu, ale jednak mało, a chciałabym mieć wszystko do 34 tygodnia, żeby potem niespodzianek nie było...

Przypomniało mi się, widziałam że rozmawiałyście wcześniej o podkładach belli i hartman, ja mogę polecić SENI - to się nazywa wkłady urologiczne, są bdb jakości, podobnie do hartmanna i chyba tańsze. Po porodzie nadają się te, które są w rozmiarach - extra, super i plus - ja miałam paczkę tych największych (plus) i pół mi jeszcze zostało i paczkę super, potem w domu to już na noc używałam tych extra, potem zwykłych podpasek.

Tu macie stronkę z rysunkową rozpiską rozmiarów:
Seni Lady - Seni PL

w gemini one kosztują 18 (plus), 15 (super) i 11 zł (extra)
Wkładki urologiczne SENI LADY Plus 15 sztuk - Artykuły higieniczne | AptekaGemini.pl
Wkładki urologiczne SENI LADY Super 15 sztuk - Artykuły higieniczne | AptekaGemini.pl
Wkładki urologiczne SENI LADY Extra 15 sztuk - Artykuły higieniczne | AptekaGemini.pl
 
K&P - OO też kupiłam te seni, myślę, że będą oki, nie pamiętam co miałam w po pierwszym porodzie. Też juz sporo mam ale wiele jeszcze do kupienia.
Czas zrobić pożądną listę i wykreślać, bo na razie to wszystko tak chaotycznie idzie.

Tusiaczek - to życzę dużego rabatu i trafionych wyborów :)

No faceci mają czasem pomysły :) To i ja dorzucę coś :)
na początku pierwszej ciąży zaczęłam trochę krwawić więc wybraliśmy sie do szpitala. Sadziłam, ze wypuszczą mnie po badaniu ale musiałam jednak zostać. A że tylko byłam z torebką dokumentami wysłłałam m. do domu po piżamę, recznik, i ogólnie nazywając kosmetyki. No i co dostałam?? piżamę, ręcznik i kosmetyki a dokładnie: podkład, cień do powiek i tusz do rzęs. No przecież po co mi mydło i pasta do zębów????? Ubaw miałam niezły :)
 
reklama
Oj to ja mam w domu ideał... pierze, gotuje, sprząta, zmywa naczynia (tego ostatniego ja nie robię, z uwagi na alergię, a nie lubię rękawiczek do mycia talerzy). Jedyne co to muszę go zmuszać do sprzątania łazienki, jak ja tego z jakiegoś powodu nie robię. No i u nas w domu to on myje okna, bo mówi, że robi to szybciej, więc niech robi :-D
Będę mu tylko musiała zrobić szkolenie z pajacyków, kaftaników i takich tam :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry