reklama

Zakupy lipcowek

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 902
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kropka&Pączek - ja rodziłam w kwietniu, więc doświadczenia z noworodkiem w upały nie mam. Myślę, że tak jak pisała Jagódka przyda się wszystko. Niektórzy pediatrzy mówią, żeby ubierać dzieci w tyle samo warstw co siebie, więc bądź tu człowieku mądry :confused: myślę, że szybko się zorientujemy, że dzieciaczkom jest za gorąco - spocony kark, albo za zimno - często czkawka się pojawia.
Kopacz - szybka dziewczyna z ciebie, już prawie wszystko masz :-D
 
reklama
nam wczoraj położna mówiła, że jak będzie gorąco to i pampers wystarczy, tylko pieluszką przykryć i jest ok

a ja wreszcie znalazłam szafę! w BRW mają promocje na te, które sobie samemu projektujesz, może któraś ma z nimi doświadczenie?
 
Ja sporo mebli w BRW kupuję, bo to w końcu przemysł regionalny, a taki trzeba wspierać;-) I właśnie wczoraj zakupy meblowe zostały poczynione u nich, 80% mieszkania mam od nich i meble są ok. Nie wiem jak te zabudowy - wczoraj nawet oglądałam i wyglądają solidnie, ale w użytkowaniu nie wiem, bo ja mam komandora. W każdym razie firma o dobrym stosunku jakości do ceny.

Heheh... wiem że to wyjdzie w trakcie, ale bardziej się zastanawiam, jak ubrać maluszka powiedzmy 2-tygodniowego, czy takie dziecko malutkie może być np w samym bodziaczku i skarpetkach i z gołymi nożkami? Jeśli jest oczywiście na tyle ciepło że my jesteśmy w krótkiej sukience na ramiączkach? Bo wiem że takie małe dzieciątko ma inny trochę odbiór temperatury, niby się mówi że ma być jedna warstwa więcej od dorosłego, w lecie też?

Oczywiście, że można. I to nie noworodek ma zaburzony odbiór temperatury, tylko my po porodzie. Także sprawdzać kark i będzie oki. Chyba, ze noworodek jest hipotroficzny, albo jest wcześniakiem, wtedy ma malo tkanki tłuszczowej i jest mu zimno, ale to inna para kaloszy.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
dzięki jagódka, ja też mam zabudowy z komandora i jestem bardzo zadowolona, ale to było 6 lat temu a teraz wiem, że długu się już tu nie pomieszkamy, więc szkoda mi kasy Oblukam dziś lub jutro na żywo jak chodzi ten mechanizm itd.

a o ten otulaczek już któraś wcześniej pytała, ale chyba nikt się nie wypowiedział... Jak pytałam o to wczoraj położnej, to mówiła, że polecają raczej dawać dziecku swobodę - nie krępować, ale jeśli miało dzień pełen wrażeń to czasem warto zapakować w rożek czy otulaczek
 
Kopacz, ja doskonale rozumiem jak fajnie jest odhaczac kolejne pozycje z listy :) gdybym miala kase, kupilabym wszystko od razu, ale musze sie powstrzymac i zrobic sobie przerwe swiateczna :)

Wlasnie M poinformowal mnie, ze jest juz wozek do odebrania. Kamien z serca, bo juz mnie z tym denerwowali.

Co do ubierania - wydaje mi sie, ze ranpersy beda praktycznie. Trudno przewidziec jakie bedzie lato. Jezeli upalne, to pewnie samo body z krotkim rekawkiem i okrycie pieluszka wystarczy.

Nie mam pojecia co zabrac do szpitala, bo boje sie, ze przegrzeja mi dziecko... Mam tylko pajace i bodziaki.

Otulaczka nie mam i nie kupie, a rozek mam po siostrzenicy. Chyba bede uzywala rozka, jak ktos zapragnie brac Adaska na rece no i w szpitalu.
 
dzięki jagódka, ja też mam zabudowy z komandora i jestem bardzo zadowolona, ale to było 6 lat temu a teraz wiem, że długu się już tu nie pomieszkamy, więc szkoda mi kasy Oblukam dziś lub jutro na żywo jak chodzi ten mechanizm itd.

a o ten otulaczek już któraś wcześniej pytała, ale chyba nikt się nie wypowiedział... Jak pytałam o to wczoraj położnej, to mówiła, że polecają raczej dawać dziecku swobodę - nie krępować, ale jeśli miało dzień pełen wrażeń to czasem warto zapakować w rożek czy otulaczek


ja pytałam o otulacz - woombie, czy któraś używała. czytałam właśnie o tym, że one otulają ale nie krępują ruchów bo sa bardzo rozciągliwe,a uspakajają dziecko - pewnie też zależy od dziecka. za to wczoraj też czytałam jak mówi Makota, żeby brać dzieciaczka w rożku, bo usztywniony.
 
Makota jak to "przegrzeją Ci dziecko"? Przecież to Ty ubierasz dziecko i Ty się nim zajmujesz - ewentualnie Ty możesz przegrzać dziecko:-p Do szpitala zabierz to, w czym dziecku będzie najwygodniej i z czego najłatwiej będzie Ci go rozebrać. Tzn jak masz bodziaki kopertowe/rozpinane po całości - jak nie to normalne, pajacyki, śpioszki, skarpetki i czapeczki bawełniane i tyle. Najlepiej wziąć 3-4szt bodziaków, i tyle pajacyków+śpioszków. W domu przygotuj mężowi torbę/półkę pt."ubrania dla dziecka rozmiar szpitalny" i pokaż mu ją i powiedz, że jeśli będzie musiał coś donieść z domu, to będzie to na tej półce właśnie.. Pokaż mu też gdzie jest proszek lub płyn do prania i pokaż na jakim programie pierzesz ubranka dziecięce - jeśli pobyt w szpitalu się wydłuży (odpukać), to będzie wiedział jak uprać ubranka.
 
Przypomniała mi sie zabawna historia. Gdy urodziłam Zuzię i byłyśmy w szpitalu to po pewnym czasie skończyły nam sie bodziaki. Poprosiłam wiec męża zeby zabrał je do domu i wypral. W międzyczasie dzwoni do mnie i mówi ze jakaś dziwna ta pralka bo w ogóle nic sie nie pieni. Okazało sie ze zapomniał wsypać proszek :) :) :)
 
hahahaha:-D Dlatego facetom jak krowie na rowie:-)
Mam wyniki moczu - infekcja jak w mordę strzelił:baffled: Do tego witamina C w moczu - chyba przesadziłam wczoraj z sokami:-p
 
reklama
Kropka&Pączek - ja rodziłam w kwietniu, więc doświadczenia z noworodkiem w upały nie mam. Myślę, że tak jak pisała Jagódka przyda się wszystko. Niektórzy pediatrzy mówią, żeby ubierać dzieci w tyle samo warstw co siebie, więc bądź tu człowieku mądry :confused: myślę, że szybko się zorientujemy, że dzieciaczkom jest za gorąco - spocony kark, albo za zimno - często czkawka się pojawia.
Kopacz - szybka dziewczyna z ciebie, już prawie wszystko masz :-D

dziekuje ka.wo za komplementa :-D

Kopacz, ja doskonale rozumiem jak fajnie jest odhaczac kolejne pozycje z listy :) gdybym miala kase, kupilabym wszystko od razu, ale musze sie powstrzymac i zrobic sobie przerwe swiateczna :)

Wlasnie M poinformowal mnie, ze jest juz wozek do odebrania. Kamien z serca, bo juz mnie z tym denerwowali.

Co do ubierania - wydaje mi sie, ze ranpersy beda praktycznie. Trudno przewidziec jakie bedzie lato. Jezeli upalne, to pewnie samo body z krotkim rekawkiem i okrycie pieluszka wystarczy.

Nie mam pojecia co zabrac do szpitala, bo boje sie, ze przegrzeja mi dziecko... Mam tylko pajace i bodziaki.

Otulaczka nie mam i nie kupie, a rozek mam po siostrzenicy. Chyba bede uzywala rozka, jak ktos zapragnie brac Adaska na rece no i w szpitalu.

oj cudownie,szkoda ze sie nie ma wiecej kasy bo juz prawie zbankrutowalam :angry:

Przypomniała mi sie zabawna historia. Gdy urodziłam Zuzię i byłyśmy w szpitalu to po pewnym czasie skończyły nam sie bodziaki. Poprosiłam wiec męża zeby zabrał je do domu i wypral. W międzyczasie dzwoni do mnie i mówi ze jakaś dziwna ta pralka bo w ogóle nic sie nie pieni. Okazało sie ze zapomniał wsypać proszek :) :) :)

hehe a moj ex jak mieszkalismy razem to robil zawsze dobrze pranie :tak: i mielismy podzial, ja piore on wiesza bo nienawidze wieszac prania :angry:

dobra wiem ze moze troche przesadzilam z cena ale kupilam na allegroszu taki fajny kocyk minky, wlasnie przyszedl cudo :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry