reklama

Zakupy lipcowek

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 902
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziewczyny z racji tego, że moje dziecko ma w ambitnym planie chodzenie myślę o sprzęcie, który mu pomoże.
Osobiście jestem przeciwna chodzikom, bo wydaje mi się, że zaburzają one naturalny proces nauki chodzenia.
Szelki o których wspomniała Lilla też jakoś mi się niekoniecznie podobają, takie dziecko na sznurku. Poza tym do tego jeszcze u nas daleko, bo Szymek nadal potrzebuje podparcia.
Natomiast chciałam Was zapytać co myślicie o pchaczach?
 
reklama
Haust mamy stolik ale nie na kółkach. Właśnie przez ten stolik pomyślałam o pchaczu, bo Szymek koło niego stoi i próbuje popychać, ale stolik stawia opór, co kończy się wywrotką i Szymka i pchacza:eek:
 
Jestem pod wrazeniem Szymka i jak mawia mlodziez, mam beke z tego, ze juz wstaje :D a co do pchacza i chodzika - ja chodzika nie kupie i nie dostane. Jestem przeciwniczka. Mojej kolezanki corka ma fajny pchacz. Poszperam w necie, albo zapytam ja jaki to jest
 
Ja mam pchacz z FP fajnie wygląda, na razie służy jako pianinko ale mam go po synu koleżanki i u nich bardzo się sprawdził, choć zwracała uwagę żeby na progi uważać dywany i tego typu przeszkody bo nie wjeżdża na nie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry