Madzia popieram dziewczynki- przedmowczynie.
Ja mam nico podobny problem "maszynowy". Babcina maszyna (jakis wysluzona Łucznik stoi nadal u niej, ale jest w rozsypce), a ja mam taka miniaturke, niemal jak zabawke z TV-Shop. Ale daje na niej rade. I tez mam marzenie, zeby ktos mi sprezentowal maszyne z prawdziwego zdarzenia :-)najlepiej z overlockiem :-)
A Taki antyk, jaki masz, to mi sie marzy :-) Druga babcia ma i nadal jest sprawna, a do tego slicznie wyglada :-)
Tez tam byl problem z uruchomieniem pedala (cos, jakby sie zacial) i okazalo sie, ze trzeba bylo wymienic pasek klinowy i nasmarowac i bylo juz ok :-)