No widze, ze mamy etap prasowania

Ja ciuszki pralam od razu jak dostawalam, albo kupowalam, zeby przy ogladaniu mi ladnie pachnialy

A teraz pralam drugi raz....zeby byly odswiezone

Zroibiila sie tego ogromna kupa lumpkow

Cala sobote prasowalam. Maz przyniosl mi deske do duzego pokoju, ustawil przy kanapie, pozniej wyregulowal wysokosc, zeby bylo mi najwygodniej, pod plecki poduszka i jazda. Uffff... ale wszystko pieknie pachnace i wyprasowane. A co do proszku...ja kupilam plyn Bobas,,,plukalam przezornie 2 razy, ale moja kuzynka, ktora urodzila w sierpniu, powiedziala, ze przetestowala wszystkie mozliwe proszki, plyny i najlepszy okazal sie Vizir Sensitive. I faktycznie, ostatnio wyczytalam w jakkiims czasopismie, ze jest polecany do prania ciuszkow dzieci. Poki co zobaczymy jak sie sprawdzi Bobas.