Syn 15 miesiecy złapał przeziebienie. W zeszly poniedzialek bylam w przychodni, osluchowo ok. W czwartek kaslal juz gorzej wiec znow do lekarki, osluchowo wciąż bylo ok. Byl wiec kaszel i delikatny katar, ktory systematycznie odciagalam. W sobote kaszel juz nie do opisania, ciezki i duszny wiec w te pedy do lekarki prywatnie bo dodatkowo zaczal goraczkowac. Dostal klacid. Przyjmuje od soboty wieczor (2# dziennie) i od poniedzialku ma katar. Zolty, sporo. Czy moze byc tak ze od antybiotyku ten katar zaczal mu splywac. Wydostawac sie z noska? Czy po prostu zlapal nowa infekcje? Wczesnuej mial katarek ale od ponuedzialku jest go wiecej i jest zolty.