K
Kasia2301
Gość
Witam! Czy warto isc z dzieckiem(4 lata) do psychologa dzieciecego, by pomogl w sprawie zaparc nawykowych?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
może porozmawiaj z nim. Powiedz, że za 2 tygodnie pożegnanie pieluchy, albo wtedy, kiedy ci się skończą i od tamtego momentu będzie robił kupkę ma nocnik lub do kibelka. Powiedz mu, że jak chce, to wcześniej może poćwiczyć i spróbować sam. Co jakiś czas, ale nie za często przypominaj mu, że pieluszek jest coraz mniej, i kupka będzie do kibelka.Wracam do tematu, bo nadal mamy problem. Byliśmy u psychologa, ale jednak rady nie pomogły. Syn nie chce wypróżniać się do nocnika czy toalety. Skończył 4 lata i za nic w świecie nie mogę go przekonać do zmiany nawyku. Czy ktoś ma pomysł, jak sprawić, by syn przestał korzystać przy wypróżnianiu z pieluchy?
czasem patrzenie jak inne dzieci to robią pomaga. Więc może wcale nie będzie tak źle, jak myślisz. Ważne, by wiedział, i widział, że u mamy nie ma stresu z tym związanego, czy innych negatywnych emocji.Były i takie podejścia. Niestety ma pieluchy siostry...Rozmowy, nagrody, próby. Nic. Jak naciskam to cofamy się o cały proces, który przez miesiące wypracowaliśmy. A udało się dużo, bo pozbył się strachu, kiedy czuł, że zbliża się ten moment. Nie wiem czego jeszcze próbować. Od września przedszkole i wtedy problem zrobi się powazny.
Jakaś mama wypowiadała się na innym bodajże forum, że z takimi problemami warto się właśnie wybrać, dziecko jej nie robiło przez 7 dni kupki, bo wstrzymywało.Witam! Czy warto isc z dzieckiem(4 lata) do psychologa dzieciecego, by pomogl w sprawie zaparc nawykowych?
Moja starsza chodzila do przedszkola i robiła kupę tylko do pieluchy. Była nauczona, że robi albo rano albo po przedszkolu. Było mi to obojetnie, bo co przeszliśmy z jej nawykowymi zaparciami to nikomu nie życzę.. Pewnego dnia sama zrobila na kibelek i tak już zostało.Były i takie podejścia. Niestety ma pieluchy siostry...Rozmowy, nagrody, próby. Nic. Jak naciskam to cofamy się o cały proces, który przez miesiące wypracowaliśmy. A udało się dużo, bo pozbył się strachu, kiedy czuł, że zbliża się ten moment. Nie wiem czego jeszcze próbować. Od września przedszkole i wtedy problem zrobi się powazny.
No byloby super. Widzę, że im bardziej nalegam, tym gorzej z wypróżnianiem. Nie będę naciskac.Moja starsza chodzila do przedszkola i robiła kupę tylko do pieluchy. Była nauczona, że robi albo rano albo po przedszkolu. Było mi to obojetnie, bo co przeszliśmy z jej nawykowymi zaparciami to nikomu nie życzę.. Pewnego dnia sama zrobila na kibelek i tak już zostało.