Jak sobie radzić,gdy masz męża który jest dobrym ojcem, mężem też bo niczego Ci nie brakuje ale to nie Twoja bajka, bo zrezygnowałas dla dzieci i niego z możliwości rozwoju zawodowego, dzieci często chorują, poza tym trzeba z jednym jeździc po specjalistach, spektrum autyzmu. Mieszkasz na obrzeżach miasta, ale mąż ma nieduże gospodarstwo z którego maz nie zrezygnuje, w którym musisz pomagać, masz mgr a pracujesz w zawodzie gdzie nawet zawodówka nie jest potrzeba skończona, a przez ogrom pracy w domu, jazdy po specjalistach, pracy na 1/2 etatu nie masz czasu na swoje pasje którymi Twój mąż się nigdy nie zainteresował i na normalną pracę w swojej branży. I wtedy pojawia się on, też żonaty, ale po ośmiu latach związku z mężem, poznajesz kogoś kto jest w stanie Cię zauroczyć. Bo choć o niego nie zabiegasz, i nie startujesz do niego to musisz go spotykac przez pracę. I choć myślisz że on może mieć adoratorek na pęczki i dla każdej kobiety jest miły bo to gentlemen, to choć Cię nie podrywa to rozmowa z nim jest jakaś inna, bo Cię słucha, bo czujesz przy nim spokój i bezpieczeństwo, bo patrzy na Ciebie, bo pyta, bo staje blisko koło Ciebie gdy rozmawiacie, i choć myślisz że pewnie po prostu ten typ tak ma, to masz głupie wyobraźnie że może nie jesteś mu obojętna.I wiesz że nigdy nie wysuniesz się poza relacje oparta na rozmowie gdy chcąc nie chcąc się spotykacie to masz nadzieję że może gdzieś kiedyś. Że może on też choć ma pewnie zajebista żonę bo nosi obrączkę to może on tez jest nieszczęśliwy jak Ty. Bo choć kochasz swojego meza to żyjesz z przemocowcem, który nie raz Cię obraził nie raz wyśmiał, nieraz zmanipulował, nieraz skontrolował, nieraz obraził Ciebie i Twoja rodzine, nieraz wyśmiał Twoje łzy. I choć stworzyliście fajny dom ,macie fajne dzieci, wiek rzeczy ograniacie razem to nieraz wiesz że nie czujesz nic, a nieraz go usprawiedliwiasz bo jest kilka godzin miły i kochany a za chwilę odzywa się do Ciebie jak do śmiecia i znowu płaczesz. I myślisz o tamtym, bo choć gdy go poznałaś i wiedziałaś że musisz go unikać bo jest w Twoim typie i nawet nie wchodziłas z nim w konwersacje choć zagadywał to teraz wiesz że przpadlas bo wiesz że on traktuje Cię inaczej, czujesz to, że dla niego poniekad jesteś tajemnicza i jakąś nowa, i nie ma do Ciebie aż takiej śmiałości w rozmowie jak do innych koleżanek, ale gdy już wejdziecie w temat to jakby się zatrzymał świat i liczyła się ta tylko wasza rozmowa. I spać nie możesz w nocy, bo chco obok spi mąż to myślisz o nim i wiesz że nigdy nie wyjdziesz poza tą strefę bo już masz z młodości podobne doświadczenie ale wtedy zostałaś odrzucona gdy spróbowałas i oddajesz jemu pole do działanie choć nie zamierzasz go prowokować. I jak żyć...