Ja jestem mamą 4 latka który niechce rozumieć słowa niewolno.wogule niechce mnie słuchać.mam problem aby wyjść znim gdziekolwiek naprzykład do sklepu albo do rodziny.domaga sie tego co jemu sie podoba.niezważa że może coś popsuć albo zrobić sobie dużej krzywdy.w domu naprzykład sadzam jego na taboret i są chwile że siedzi na nim godzine i płacze ale wie że ma kare i siedzi dotąd aż powie że będzie grzeczny albo jak zrobi krzywde komuś to musi przeprosić.i ta jak narazie kara do niego dociera ale niewkarzdej sytuacji moge tą karą sie posługiwać.wiem że kary cielesne to jest złe-ale są ludzie że widząc bunt mojego dziecka to są takie ich rady że dali by klasa i było by inne dziecko.prosiłabym o rady jak dotrzeć do synka aby mnie bardziej słuchał bo poprosu jestem u kresu wytrzymałości cierpliwości .
